6/2010 PDF Drukuj Email
07.06.2010

 Źle pojęty optymizm jest częstą przyczyną wypadków – przekonuje dr inż. Katarzyna Majchrzycka, kierownik Zakładu Ochron Osobistych CIOP-PIB, w rozmowie z Bartoszem Reszczykiem

Do najgroźniejszych wypadków przy pracy należą upadki z wysokości. Analizy pokazują, że bardzo częstą ich przyczyną jest niezastosowanie środków ochrony indywidualnej. Ale to tylko przykład. Proszę odpowiedzieć tak „po ludzku”, dlaczego tak trudno przekonać pracowników do stosowania śoi, przecież to leży w ich interesie?!

Naturalne jest, że ludzie, poszukując łatwiejszych i wygodniejszych dla siebie rozwiązań, eliminują, może nawet instynktownie, to co im przeszkadza, utrudnia, stanowi niewygodę, a jak wiemy środki ochrony indywidualnej zawsze stanowią dodatkowe obciążenie dla pracownika podczas wykonywania czynności zawodowych.

„Odrzuceniu” środków ochrony indywidualnej sprzyja także brak odpowiednio wykształconych nawyków bezpiecznych zachowań i źle pojęty optymizm, że wypadki przydarzają się innym. Moim zdaniem, duże znaczenie ma kwestia kultury bezpieczeństwa, a więc nawyku myślenia i postępowania w taki sposób, aby samemu być bezpiecznym i zapewnić bezpieczeństwo innym. Pod tym względem w Polsce jest jeszcze wiele zadań do wykonania, w tym także w zakresie stosowania środków ochrony indywidualnej.

Z jakimi problemami najczęściej zwracają się do Państwa producenci?

Podstawowe obowiązki prawne producentów środków ochrony indywidualnej wynikają bezpośrednio z postanowień dyrektywy 89/686/EWG. Jest to dokument, w którym zapisy mają charakter ogólny, a jednocześnie dotyczą zagadnień technicznych i technologicznych, bo zasadniczych wymagań bezpieczeństwa i ergonomii, których spełnienie warunkuje wprowadzenie danego środka ochrony indywidualnej na wspólny rynek UE. Właściwa interpretacja tych postanowień w zakresie kategoryzacji środków ochrony indywidualnej, przygotowania właściwej dokumentacji technicznej w procesie oceny typu WE to jeden z problemów, który często dyskutowany jest z pracownikami Instytutu. Druga ważna sprawa to zmiana norm zharmonizowanych z dyrektywą 89/686/EWG, które mimo że nieobowiązujące, są najprostszym sposobem zapewnienia zgodności wyrobów z zasadniczymi wymaganiami dyrektywy. Jednakże normy te podlegają ciągłemu procesowi nowelizacji, co powoduje, że producenci co pewien czas muszą stwierdzić, czy środek ochrony indywidualnej nadal spełnia odpowiednie wymagania bezpieczeństwa. Z uwagi na udział pracowników Instytutu w pracach europejskich Normalizacyjnych Komitetów Technicznych i roboczych grup pionowych, tzw. VG dotyczących interpretacji wymagań i metod badań poszczególnych rodzajów środków ochrony indywidualnej dysponujemy aktualną wiedzą, która pomaga producentom w podjęciu właściwej decyzji. Liczne konsultacje dotyczą także nowych konstrukcji środków ochrony indywidualnej, w kontekście przyszłych zmian w normach zharmonizowanych oraz wymagań i preferencji użytkowników. Wynika to z faktu, że CIOP-PIB organizuje i uczestniczy w szeregu konferencji, seminariów, szkoleń i bezpośrednich konsultacji z pracodawcami i pracownikami, co sprzyja doskonaleniu wiedzy o aspektach praktycznych związanych z bezpieczeństwem stosowania środków ochrony indywidualnej.

Jakie są najczęstsze błędy użytkowników, poza – oczywiście – niestosowaniem ochron? Które z błędów zaś najbardziej niebezpieczne?

Myślę, że to pytanie należy rozszerzyć czy może podzielić na dwa aspekty – błędy osób odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom stosującym środki ochrony indywidualnej i błędy samych użytkowników tych środków. W odniesieniu do pierwszej z wymienionych grup podstawowy błąd to niewłaściwy dobór środków ochrony indywidualnej, ale rozumiany szerzej niż tylko jako dobór do czynników niebezpiecznych i szkodliwych. Musimy pamiętać, że w całej procedurze doboru, czyli wyboru z rynku właściwego środka ochrony indywidualnej lub zestawu tych środków, konieczna jest wnikliwa analiza warunków pracy, takich jak: mikroklimat, czas pracy w środkach ochrony, konieczność odbioru przez pracownika sygnałów ostrzegawczych, niewprowadzenie dodatkowego zagrożenia związanego z ograniczeniem np. pola widzenia, a także możliwość wykonania przez pracownika zaplanowanych czynności zawodowych. Nieraz ważne są także przyzwyczajenia danej grupy użytkowników środków ochrony indywidualnej do kształtu czy koloru tych środków. Przykładem mogą być pracownicy służby zdrowia lub górnicy. Ten brak myślenia wieloaspektowego podczas doboru środków ochrony indywidualnej może prowadzić do odrzucenia przez pracowników tych środków, ale z przyczyn od nich niezależnych. Podczas samego już użytkowania ważne jest, aby pracownik znał i rozumiał instrukcję użytkowania producenta, w szczególności w takich aspektach, jak: prawidłowe zakładanie, dopasowywanie, czas ochronnego działania, a także sprawdzanie stanu technicznego tych środków i ich właściwe przechowywanie. Najczęstsze błędy pracowników wynikają bezpośrednio z braku dostatecznej wiedzy właśnie w powyższym zakresie. Są to: nieumiejętność prawidłowej konfiguracji sprzętu, który wymaga połączenia z innymi elementami stanowiska pracy, np. sprzęt chroniący przed upadkiem z wysokości lub sprzęt ochrony układu oddechowego, niewłaściwa regulacja elementów służących dopasowaniu, przekraczanie czasu bezpiecznego stosowania środków ochrony indywidualnej, czyli stosowanie ich do całkowitego zniszczenia oraz przechowywanie środków wielokrotnego użycia w niewłaściwych warunkach, np. na stanowisku pracy, co powoduje skrócenie czasu ich ochronnego działania.

A czy zdarzają się jeszcze w Polsce przypadki środków ochrony indywidualnej, przed którymi… trzeba się chronić?

Moim zdaniem, takie przypadki zdarzają się niezmiernie rzadko, ale oczywiście wykluczyć ich nie można. Musimy pamiętać, że nie wszystkie środki ochrony indywidualnej znajdujące się na rynku UE są badane i certyfikowane przez jednostki notyfikowane. Duża grupa to środki o prostej konstrukcji, tzw. I kategorii, gdzie producent na własną odpowiedzialność zapewnia, że są one zgodne z zasadniczymi wymaganiami bezpieczeństwa. Jednym z aspektów tego zapewnienia jest oczywiście zastosowanie przez producenta do konstrukcji środków ochrony indywidualnej materiałów znanych jako nieszkodliwe dla człowieka i środowiska, i to powinno wykluczyć wszystkie niebezpieczne przypadki. Jednakże praktyka i świadomość producentów może być w tym aspekcie niezadowalająca. Aby zapobiec takim negatywnym zjawiskom, został wdrożony w UE odpowiedni system kontroli w ramach nadzoru rynku i służb granicznych. System ten działa także i w Polsce i obejmuje nie tylko te środki ochrony indywidualnej, które stosują pracownicy na stanowiskach pracy, ale także dotyczy to środków używanych podczas uprawiania sportów i rekreacji. Jednakże to, czy będziemy w Polsce stosować tylko bezpieczne środki ochrony indywidualnej zależy od świadomości nabywcy – tego z obszaru zawodowego i pozazawodowego. Jeżeli będziemy dbali o to, aby nabywać wyroby dobrze identyfikowalne poprzez logo oraz adres producenta lub importera i miejsce produkcji, właściwie oznaczone znakiem CE i odpowiednimi piktogramami, a przede wszystkim sprawdzać, czy dołączona jest instrukcja użytkowania tego środka w języku polskim, i treść jej jest wystarczająca do zapewnienia właściwego stosowania i przechowywania środków ochrony indywidualnej, to zwiększymy prawdopodobieństwo, że „niebezpieczne” środki ochrony indywidualnej nie znajdą swoich odbiorców.

Osobnym problemem jest sposób postępowania ze zużytymi środkami ochrony indywidualnej. Czy polscy pracodawcy stosują się do uregulowań prawnych w tym zakresie?

W tym zakresie nie mam wystarczającej wiedzy, aby w sposób kompetentny udzielić odpowiedzi. Zużyte środki ochrony indywidualnej podlegają oczywiście utylizacji sposobami bezpiecznymi dla środowiska, ale prawidłowy sposób postępowania przez pracodawcę wymaga od niego wiedzy w zakresie rodzaju materiałów zastosowanych do konstrukcji środków ochrony indywidualnej, a także rodzaju zanieczyszczeń, które zostały zatrzymane przez elementy ochronne. Problem identyfikacji tych substancji chemicznych dotyczy przed wszystkim sprzętu ochrony układu oddechowego, odzieży ochronnej, środków ochrony rąk i nóg.

A jak rozwija się ten segment polskiej gospodarki?

Mimo podstawowej zasady w zakresie redukcji zagrożeń lub minimalizowania ich skutków, polegającej na tym, że środki ochrony indywidualnej należy stosować wtedy, gdy inne rozwiązania techniczne i organizacyjne nie są wystarczające, nadal w Polsce są one stosowane na wielu stanowiskach pracy. Według danych GUS za 2008 r. nadal jest to około 50 proc. wszystkich stosowanych rozwiązań technicznych. Zawsze środki ochrony indywidualnej będą towarzyszyły wszelkim działaniom o charakterze ratowniczym i ewakuacyjnym, a także będą stosowane na wielu stanowiskach niestacjonarnych, np. w budownictwie, górnictwie, służbie zdrowia. Coraz większy wzrost zatrudnienia w sektorze usług oraz powstawanie małych i mikro-firm będzie powodowało wzrost zapotrzebowania na środki ochrony indywidualnej przeznaczone do powszechnego stosowania. Z drugiej jednak strony, wszechobecna automatyzacja i informatyzacja powodować będzie wzrost zapotrzebowania na tzw. zaawansowane technicznie środki ochrony indywidualnej. Spośród wszystkich rodzajów środków ochrony indywidualnej obecnie najszybszy rozwój obserwowany jest w zakresie odzieży ochronnej oraz środków ochrony rąk i nóg. Jest to głównie związane z rozwojem nowych materiałów i technologii włókienniczych z wyraźnym ukierunkowaniem na wyroby techniczne, w tym oczywiście ochronne. Coraz częściej rozwiązania konstrukcyjne i nowe materiały stosowane do produkcji wyrobów sportowych są aplikowane do zawodowych środków ochrony indywidualnej. W przyszłości producenci środków ochrony indywidualnej jeszcze większą uwagę powinni poświęcić zagadnieniom ergonomii, a także indywidualnego dopasowania, tak pod względem konstrukcji samego środka ochrony indywidualnej, jak też pod względem możliwości nadania tym środkom indywidualnych cech wzorniczych, zależnych od preferencji użytkowników.

Dziękuję za rozmowę

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »