Telewizja
Pracy i Zdrowia
 
 
 
 
 
 
 
 

Zatrudnię żałobnika PDF Drukuj Email
04.10.2010
Napisanie atrakcyjnego ogłoszenia do działu „praca” nie jest tak proste, jak pozornie mogłoby się wydawać. Wielu pracodawców popełnia błędy, które mają bezpośredni wpływ na pozyskanie cenionego fachowca. Trudno oszacować, jak wielu doskonałych kandydatów nie odpowiedziało na naszą nieudolnie napisaną ofertę o pracę i czy faktycznie straciliśmy szansę na zatrudnienie kogoś wyjątkowego.

Może być i tak, że zmarnowaliśmy mnóstwo czasu na przesłuchiwanie ambitnych i utalentowanych kandydatów, jednak kompletnie nienadających się na oferowane stanowisko. A może nie zgłosił się nikt i chodzimy zdenerwowani, narzekając pod nosem, że „z tym bezrobociem w Polsce to jakaś bzdura”… Spójrzmy na kilka ogłoszeń, aby nieco dokładniej przeanalizować treści między wierszami.
Najczęstsze błędy
Czasami zdarza się przeczytać na plakatach ogłoszenie o jakiejś imprezie, gdzie nie podano miejsca wydarzenia lub daty. Niby banał, niby kilkanaście osób oglądało to przed drukiem, a jednak. Podobnie jest z ogłoszeniami o pracę. Brak w nich na przykład jasno sprecyzowanych obowiązków na oferowanym miejscu pracy. Jest długa lista wymagań i ani słowa o tym, na czym miałaby polegać proponowana praca. Również nazwa stanowiska bywa niejasna. Szukamy na stanowisko New Buisness – czyli kogo? Osoby, która będzie nawiązywać nowe kontakty biznesowe czy telemarketera? A może jeszcze kogoś innego. Czy każdy wie, co to znaczy placowy lub piecowy? A może prościej byłoby napisać ochroniarz parkingu strzeżonego lub piekarz do obsługi starego pieca ludowego w gospodarstwie agroturystycznym. Zbyt długa lista oczekiwań również może zniechęcić, firma dająca ogłoszenie musi się skupić na kilku najważniejszych z jej punktu widzenia kompetencjach kandydata. Dodanie trzech kolejnych banalnych wymagań zniechęci osoby, którym tak naprawdę nauka obsługi jakiegoś rzadkiego biurowego urządzenia zajmie co najwyżej tydzień, a korzyść z pozyskania doskonałego kandydata jest warta takiego przyuczenia. Zdarzają się i takie ogłoszenia, które sprawiają wrażenie pisanych przez kalkę: dyspozycyjnych, energicznych, odpornych na stres i kreatywnych – czyli zatrudnimy prawie każdego. Dobrze jest wymienić także wszystkie korzyści, na jakie kandydat ma szansę w nowej pracy i nie chodzi tu o sformułowanie „pensję płacimy na czas”, a raczej o taką zachętę, która doskonałego fachowca zainteresuje na tyle, że zaryzykuje zmianę dotychczasowej pracy.
W polskich ogłoszeniach o pracę nie podaje się także (lub bardzo rzadko) wysokości wynagrodzenia na proponowanym stanowisku i innych form uposażenia, licząc, że dobry kandydat zaproponuje niższą pensję niż planowaliśmy zapłacić. Sprytne, ale tylko dla tych, którzy mają czas na rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami o zbyt wysokich, jak na naszą firmę oczekiwaniach finansowych. A ostatecznie i tak dobremu fachowcowi, aby go utrzymać, będziemy musieli „odpowiednio” zapłacić. Inną istotną informacją jest podanie lokalizacji firmy, dla wielu osób to bardzo istotna rzecz, nie wystarczy napisać jedynie rejon kraju lub miasto (zwłaszcza tak duże, jak Warszawa, Gdańsk, czy Wrocław).
Bywają także anonimowe rekrutacje, firma podaje na przykład międzynarodowa prężnie rozwijająca się firma w branży spożywczej… Powody takiej polityki bywają różne, pomijając te związane z podejrzaną wiarygodnością i uczciwością firmy, bywa i tak, że jakiś koncern ukrywa szukanie nowych specjalistów przed swoją konkurencją lub pracownikami. Ale jak to zwykle w życiu bywa medal ma dwie strony. Wielu potencjalnych kandydatów boi się wysyłać swoje CV w nieznane miejsca, bo na przykład szuka pracy, pozostając na obecnym stanowisku i boi się, że dane ogłoszenie mogła otrzymać jego firma. Pomijając fakt, że takie ogłoszenie od razu traci sporo ze swej wiarygodności, bowiem rodzi się pytanie – czemu wstydzą się napisać kim są i czym się zajmują? Nie najlepiej też wygląda podanie tylko numeru telefonu komórkowego pracodawcy lub samego adresu e-mailowego.
Na wizerunek firmy wpływa także estetyka, staranność i atrakcyjność wizualna ogłoszenia, żeby o błędach stylistycznych lub ortograficznych nie wspomnieć, także poprawność sformułowania ogłoszenia adresowanego zarówno do kobiet i mężczyzn, jak i do osób w różnym wieku.
Bardzo ważne jest także informowanie o wynikach rozmów kwalifikacyjnych, przekazując zarówno dobre, jak i złe wiadomości; buduje to korzystny wizerunek naszej firmy, pozwala na czas „zarezerwować” wybranego kandydata, zanim ktoś z konkurencji zatrudni go u siebie.
Między wierszami
Istnieje pewien niepisany kodeks tłumaczący sens poszczególnych sformułowań i treści w ogłoszeniach o pracę. Od najbardziej oczywistych rzeczy, jak to, że krótkie ogłoszenia dają małe firmy, a wielkie koncerny duże oferty wraz z logotypem, na słowach „dyspozycyjny” (czytaj: uwaga praca po godzinach, w nienormowanym czasie, liczą się efekty pracy, a nie punktualność) kończąc. Łatwy zarobek, elastyczne godziny pracy, młody zespół –od razu widać, że chodzi o akwizycję, telemarketing lub pracę przy taśmie, dodatkowo, jeśli takie ogłoszenie widujemy w lokalnej prasie często, oznacza to dużą rotację i zapewne niesatysfakcjonujące warunki pracy, skoro ludzie tak często z niej odchodzą lub w ogóle nie chcą podjąć oferowanego zajęcia. Praca w rzeczywistości może być ciężka, monotonna, nudna, zaś zarobki małe. Uważa się także, że zamieszczanie ogłoszeń w darmowych serwisach internetowych nie świadczy najlepiej o pracodawcy. Po pierwsze dlatego, że skoro szuka dobrych pracowników, powinno go być stać na wykupienie ogłoszenia w wiarygodnym miejscu, po drugie zaś, kiedy dany portal lub redakcja wystawia fakturę firmie dającej ogłoszenie, od razu z pomocą NIPu potwierdza jej wiarygodność i na przykład wyklucza niepewnych zagranicznych pracodawców. Zwłaszcza jeśli treść ogłoszenia brzmi kelnerki do klubu bez znajomości języka. Niepokojące są także oferty w stylu tylko u nas lub ogromne zyski – 12 tysięcy w miesiąc bez wysiłku – takie ogłoszenia świadczą już o pewnej desperacji firmy, która obietnicami bez pokrycia stara się skusić naiwne osoby. Podobnie jest z ogłoszeniami w stylu jeśli potrafisz ciężko pracować i chcesz dobrze zarabiać, które ni mniej ni więcej często jest skierowane do zdesperowanych osób, długo pozostających bez pracy i które będzie łatwo namówić do pracy na czarno lub nawet zaryzykować niewypłacanie im wynagrodzenia. Jeśli w ogłoszeniu pojawia się angielski mile widziany, oznacza to najczęściej, że jego znajomość jest traktowana jako dodatkowy atut i osoba z biegłą znajomością języków może być rozczarowana używaniem zwrotów „how are you?” raz na miesiąc przy incydentalnych telefonach zagranicznych. I dochodzimy do słynnej odporności na stres – czy faktycznie chodzi tylko o szybkie podejmowanie decyzji w trudnych sytuacjach? Jeśli dotyczy to pracownika karetki pogotowia, to sytuacja jest oczywista, ale często zdarza się i tak, że chodzi o stanowisko sekretarki dla wyjątkowo wybuchowego dyrektora lub o pracę w firmie z fatalną organizacją pracy. Z pewną nieśmiałością należy również podejść do ogłoszenia zamieszczonego przez małą kilkuosobową firmę z dopiskiem duże możliwości rozwoju zawodowego. Oczywiście dla każdego rozwój zawodowy może oznaczać coś innego; dla jednych samodzielna praca, możliwość realizacji własnych pomysłów i nauka od mistrzów spełnia takie kryteria, ale dla innych właściwym wyznacznikiem jest możliwość awansu, który w trzyosobowym warsztacie samochodowym jest dość trudny do zrealizowania.
Bez komentarza
Na koniec warto zapoznać się z ogłoszeniami w stylu „tak nie robić”.
„Zatrudnię do pracy na fermie świń 10 km pod Krakowem oraz do rozlewni. Do codziennych obowiązków będzie należało uzupełnianie racji żywnościowych świniom – zgodnie z harmonogramem karmienia, dbanie o czystość oraz pobieranie gnojówki do zbiornika na nawóz. Raz w tygodniu świnie trzeba umyć. Ze względu na długą i niską zabudowę chlewów preferowana jest osoba szczupła i niska, aby móc dostać się i wczołgać do chlewa oraz przebywać w środku podczas prac. Wynagrodzenie do ustalenia albo stałe lub na akord. (…) Część chlewów została przerobiona na pracownicze kwatery mieszkalne, dlatego też dla osób zainteresowanych istnieje możliwość zakwaterowania. Zapewniam wyżywienie. Praca od poniedziałku do piątku od 8 do 18. Istnieje również możliwość pracy w weekendy przy usuwania obornika z hali prokreacyjnej. Przez lata uzbierała się spora warstwa obornika na podłodze betonowej i należy ją zeskrobać. Poszukiwana osoba pracowita i o dobrej kondycji, gdyż świn jest dużo. Wymagania: ukończone 18 lat, książeczka sanepidowska, wykształcenie wyższe, najlepiej rolnicze i chęć do pracy. Zainteresowane osoby proszę o przesłanie CV oraz listu motywacyjnego”.
Nic dodać, nic ująć, podobnie jak w ogłoszeniu „Szukam pewnej siebie, komunikatywnej, charyzmatycznej i zdecydowanej osoby do sępienia przy tym, jak ja będę grał na gitarze i śpiewał na ulicach Warszawy. Interesują mnie poważne osoby, które nie skończą po pół godzinie uzbierawszy na jabola albo stwierdzające, że to nie ma sensu, bo nie mają nastroju. Jeśli powyższe warunki są spełnione, to można w krótkim czasie sporo zarobić, mile widziane doświadczenie.”

Olga Dyżakowska
działaczka organizacji pozarządowych
prezeska fundacji „wbrew absurdom”

 
następny artykuł »


 

W najnowszym numerze


 
cennik_reklam
Mediadaten