RKO osoby dorosłej dla ratownika niezawodowego PDF Drukuj Email
01.02.2011

Agata Dąbrowska, Marek Dąbrowski
Zakład Medycyny Katastrof, UMP w Poznaniu

Ciągły rozwój cywilizacyjny wprowadza w nasze życie wiele innowacji, ułatwień, ale również i zagrożeń. Obecnie uznaje się, że najczęstszą przyczyną zgonów wśród dorosłych są choroby układu krążenia, natomiast wśród dzieci są to urazy.

Każdego roku w Polsce tysiące mężczyzn i kobiet traci przytomność i umiera z powodów kardiologicznych, czyli związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu krążenia. Można tę liczbę zredukować poprzez szybkie rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO).
W ostatnim okresie pojawiły się nowe propozycje udzielania pierwszej pomocy – wykonywania czynności związanych z resuscytacją krążeniowo oddechową. Zarówno Amerykanie, jak i Europejczycy, a dokładnie dwa międzynarodowe Towarzystwa Naukowe – Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (American Heart Association – AHA) oraz Europejska Rada Resuscytacji (European Resucitation Council – ERC) – już w roku 2005 podjęły decyzję o wprowadzeniu schematu 30 uciśnięć do 2 wdechów. Między zaleceniami towarzystw występowały drobne różnice dotyczące – Amerykanie rozpoczynali schemat od oddechów, Europejczycy od uciśnięć. Lata 2006-2010, w których prowadzono kolejny szereg badań, przyniosły wyniki wskazujące na to, że istotą prowadzenia czynności resuscytacyjnych są dobre, silne i szybkie uciśnięcia klatki piersiowej.
W większość przypadków, zanim dotrze pogotowie ratunkowe, mija ok. 8 minut. Szanse na uratowanie osoby poszkodowanej zależą od wdrożenia przez świadków zdarzenia trzech pierwszych ogniw łańcucha przeżycia. Wdrożenie resuscytacji krążeniowo-oddechowej i defibrylacji w przypadku nagłego zatrzymania krążenia.
Zanim podejdziemy do osoby poszkodowanej, upewnijmy się, czy wokół jest bezpiecznie. „Dobry ratownik to żywy ratownik” – głosi stara reguła ratowników, dlatego tak ważne jest sprawdzenie, czy na miejscu zdarzenia nic nam nie zagraża.

Główne zmiany w Wytycznych Resuscytacji Krążeniowo-Oddechowej - American Heart Association 2010

Łańcuch przeżycia

1. Niezwłoczne rozpoznanie zatrzymania krążenia oraz wezwanie pogotowia ratunkowego
2. Wczesna RKO ze zwróceniem szczególnej uwagi na uciskanie klatki piersiowej
3. Szybka defibrylacja
4. Skuteczne zaawansowane zabiegi resuscytacyjne
5. Zintegrowana opieka poresuscytacyjna

Wytyczne AHA na 2010 rok uszczegółowiły zalecenia dla niezwłocznego rozpoznania zatrzymania krążenia i wezwania pogotowia ratunkowego w oparciu o oznaki braku reakcji i oddechu poszkodowanego. Zmieniono wstępne postępowanie z oceny A-B-C na C-B-A. Wykluczono udrożnienie dróg oddechowych i sprawdzanie oddechu przez 10 sekund metodą „patrz, słuchaj, wyczuwaj”. Obecnie należałoby po rozpoznaniu nieprzytomności i braku normalnego oddechu niezwłocznie wezwać pomoc, poprosić o automatyczny zewnętrzny defibrylator AED i uciskać klatkę piersiową. Jeżeli ratownik udzielający pomocy nie uczestniczył dotychczas w żadnym szkoleniu z pierwszej pomocy, wykonuje jedynie uciśnięcia klatki piersiowej. Natomiast jeżeli ma przeszkolenie z pierwszej pomocy, może wykonywać uciśnięcia klatki piersiowej naprzemiennie z oddechami w sekwencji 30:2.
Jeżeli na miejscu zdarzenia dostępny jest defibrylator AED, należy go jak najszybciej podłączyć. Jego użycie w połączeniu z resuscytacją znacznie zwiększa szanse na przeżycie.

Uciśnięcia klatki piersiowej należy prowadzić według zasady „SZYBKO, MOCNO I SPRĘŻYŚCIE”. Tempo uciśnięć powinno wynosić co najmniej 100 uciśnięć na minutę. Głębokość uciśnięć w przypadku osób dorosłych została zmieniona z zakresu od 4 cm do 5 cm na co najmniej 5 cm.
Należy umożliwić całkowite rozprężenie klatki piersiowej po każdym uciśnięciu, a przy tym zaleca się minimalizowanie przerw w uciskaniu klatki piersiowej i unikanie nadmiernej wentylacji.
Resuscytacja z roku na rok staje się coraz łatwiejsza do wykonania oraz coraz bardziej optymalna dla poszkodowanego, jak również dla osoby ratującej. Niestety, jeżeli jej nie wykonamy, człowiek nie zostanie uratowany. Pamiętajmy również, że karetka – jeżeli ją wezwiemy – nie przyjedzie na miejsce zdarzenia natychmiast. Polskie realia poprawiły się wprawdzie w  ostatnich latach, ale wciąż daleko nam do sytuacji idealnej. Miejmy więc świadomość, że czas dojazdu może wynosić 8, 15, a czasem nawet 20 min i w tym czasie los poszkodowanego człowieka jest w naszych rękach.
Im więcej ludzi będzie potrafiło wykonywać te czynności i nie zawaha się tego zrobić, tym większe szanse na uratowanie osoby po nagłym zatrzymaniu krążenia NZK. Niestety, musimy pamiętać o tym, że bez odpowiedniego treningu i ćwiczeń coś, co z pozoru wydaję się łatwe, w warunkach stresu wcale takie łatwe nie jest.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »