|
Donosimy do urzędów skarbowych |
|
|
|
|
07.02.2011 |
|
Polacy skarżą na sąsiadów, na firmy, które nie wydają im paragonów i na byłych małżonków. Lista donosów wpływających do Urzędów Kontroli Skarbowej rośnie lawinowo.
W Gdańsku przed trzema laty UKS otrzymał 204 donosy. W ubiegłym roku już 367. Podobnie było w Poznaniu, gdzie dwa lata temu zgłoszeń było 350, a w ubiegłym o ponad setkę więcej. Ale rekord pobiła Warszawa. W 2009 roku urząd przyjął 533 donosy, a w ubiegłym roku ich liczba przekroczyła tysiąc. Najczęstsze donosy dotyczą jednak skarżących się na siebie nawzajem przedsiębiorców albo klientów oszukanych przez nieuczciwych sprzedawców. Piszą też rozwiedzieni małżonkowie, którzy uznali, że jedna ze stron nadmiernie się wzbogaciła. |