| Nasza etyka zawodowa |
|
|
|
| 09.03.2007 | |
|
Przychodzenie do pracy po wypiciu alkoholu, "załatwianie" zwolnień lekarskich, spóźnianie się do pracy i załatwianie prywatnych spraw lub "dorabianie" w godzinach pracy - takie zachowania najbardziej krytycznie ocenili pytani przez Centrum Badania Opinii Społecznej o stosunek do etyki zawodowej. Tylko dwu na stu Polaków akceptuje przyjście do pracy po alkoholu (nie akceptuje tego 96 proc.), natomiast siedmiu na stu deklaruje, że im się to zdarzyło. 92 proc. podało, ze nigdy nie przyszło do pracy po wypiciu alkoholu.11 proc. badanych przez CBOS nie ma nic przeciwko spóźnianiu się do pracy. 78 proc. ankietowanych potępia takie spóźnienia. W praktyce 37 proc. pracujących badanych spóźniło się do pracy - wynika z badań. 61 proc. deklaruje, że nigdy im się to nie zdarzyło. Załatwienie zwolnienia lekarskiego z pracy pomimo dobrego stanu zdrowia akceptuje jedynie 6 proc. respondentów a potępia 83 proc.. Co szósty (15-17 proc.) uznaje za dopuszczalne załatwianie prywatnych spraw lub "dorabianie" w godzinach pracy oraz korzystanie ze służbowego telefonu, faksu, papieru bądź innych materiałów w celach prywatnych. Za niedopuszczalne uznaje takie postępowanie 64-66 proc. badanych. Branie dodatkowych pieniędzy za zrobienie czegoś, co i tak należy do obowiązków danego pracownika, akceptuje 20 proc. Polaków, nie akceptuje 56 proc. a 15 proc. deklaruje obojętność w tej sprawie. Korzystne dla pracodawcy zachowania - pracę w domu "po godzinach" bez dodatkowego wynagrodzenia, rezygnację z przerw przysługujących w czasie pracy dla zwiększenia efektywności czy też zostawanie w pracy "po godzinach", pomimo braku takiej konieczności akceptuje około jednej czwartej (24-27 proc.) respondentów, a krytycznie wyraża się o takich praktykach około połowy badanych (48-54 proc.). Odmowę wykonania zadań nienależących do obowiązków pracownika, ale pozostających w granicach jego możliwości akceptuje 30 proc. Polaków, a krytycznie ocenia taką postawę 37 proc. badanych. Osoby aktywne zawodowo częściej niż niepracujący, wyrażają sprzeciw wobec pozostawania w pracy "po godzinach", dodatkowej pracy w domu pomimo braku wynagrodzenia za nią, dobrowolnego i bezpłatnego wykonywania zadań nienależących do obowiązków danego pracownika oraz rezygnacji z przerw przysługujących w czasie pracy - wynika z badania CBOS. Osoby młodsze częściej niż starsze akceptują spóźnianie się do pracy, prywatne wykorzystywanie służbowych materiałów, "załatwianie" lekarskiego zwolnienia z pracy, "dorabianie" do pensji w godzinach pracy oraz załatwianie prywatnych spraw w czasie pracy. Z wiekiem rośnie za to akceptacja dla pracy w domu "po godzinach" bez dodatkowej zapłaty czy też dobrowolne, bezpłatne wykonywanie zadań nienależących do obowiązków danego pracownika. Stosunek do takich zachowań zależy do podejścia do pracy badanych. Osoby traktujące pracę zawodową jako wartość samą w sobie znacznie częściej niż inni potępiają powszechnie uznawane za nieetyczne zachowania pracowników. Akceptacja dla takich zachowań koreluje z instrumentalnym podejściem do pracy. W praktyce dobrowolne i bezpłatne wykonywanie zadań nienależących do obowiązków zdarzyła się dwu trzecim (65 proc.) badanych pracujących zawodowo, 32 proc. nigdy nie miało takiej sytuacji. Połowa pracujących przyznała, że rezygnowała z przerw w czasie pracy, 46 proc. deklarowało podczas badań, że nie dochodzi do takich zdarzeń. W domu "po godzinach" pracuje bez dodatkowego wynagrodzenia 34 proc. badanych, 65 proc. badanych nigdy tego nie robi. Co czwarty (26 proc.) zostawał po godzinach w pracy, 71 proc. nigdy nie miało takiej sytuacji. 14 proc. pracujących zdarzyło się odmówić wykonania zadań nienależących do jego obowiązków, 82 proc. nie miało takiej sytuacji. Ze służbowych materiałów w celach prywatnych korzystała ponad jedna czwarta (27 proc.) pracujących badanych, 70 proc. tego nie robi. Co czwarty (24 proc.) załatwiał prywatne sprawy (np. w urzędach) w godzinach pracy, 74 proc. nigdy tego nie robiło. 8 proc. dorabiało do pensji w godzinach pracy, 89 proc. nigdy tego nie robiło. Mężczyźni znacznie częściej niż kobiety przyznają się do przychodzenia do pracy pod wpływem alkoholu, "dorabiania" do pensji w godzinach pracy, odmawiania wykonywania zadań nienależących do ich obowiązków, spóźniania się do pracy oraz załatwiania prywatnych spraw w czasie jej trwania. CBOS zastrzega, że podczas bezpośredniego badania respondenci, chcąc korzystniej wypaść przed ankieterem, nierzadko zatajają prawdę. Dlatego według CBOS można przypuszczać, iż powszechnie uznawane za negatywne zachowania są dlatego w rzeczywistości częstsze niż w deklaracjach.
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


