Dyskryminacja w miejscu pracy ze względu na orientację seksualnąPrawie 85 proc. osób homoseksualnych ukrywa swoją orientację w miejscu pracy
Dane z raportu „Sytuacja społeczna osób biseksualnych i homoseksualnych Raport za lata 2005 i 2006" Współpracownicy najpierw żartowali, że może jestem gejem. Z czasem żarty zamieniły się w szturchnięcia, obmacywanie (co teoretycznie miało być śmieszne) i rzec jasna ataki słowne (na porządku dziennym były zaczepki, później nawet groźby pobicia).Wszystko działo się na przestrzeni kilku tygodni w miejscu pracy (magazyny pewnej firmy logistycznej). Później zrezygnowałem z pracy w tym miejscu. Jednym z najbardziej dotkliwych przejawów dyskryminacji jest przemoc psychiczna, niejednokrotnie mająca poważniejsze konsekwencje od przemocy fizycznej. czytaj też: Musimy walczyć o swoje! Rozmowa z Ygą Kostrzewą ze Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek Lambda Warszawa Przemoc psychiczna Według raportu "Sytuacja społeczna osób biseksualnych i homoseksualnych", sprawcy przemocy psychicznej najczęściej – w 57,7 proc. przypadków – nie byli znani ofierze, w 29 proc. przypadków sprawcami byli koledzy/koleżanki ze szkoły/studiów, na kolejnych miejscach wymieniani byli współpracownicy (10,6 proc.), osoba, z którą badany się przyjaźnił (9,6 proc.) oraz rodzina – matka (12,7 proc.), ojciec (7,8 proc.) oraz inna osoba z rodziny pochodzenia (10,6 proc.). Do przemocy psychicznej najczęściej dochodziło w miejscu publicznym, takim jak ulica, droga, park etc. – w 55,8 proc. przypadków. Pozostałe miejsca pojawiały się z podobną częstotliwością: miejsce publiczne, takie jak sklep, komunikacja publiczna, klub etc. (29 proc.), szkoła (26 proc.), własne mieszkanie (24,7 proc.). Miejsce pracy zaznaczyło 13,3 proc. badanych, a inne miejsce 11,7 proc. respondentów. Warto zwrócić uwagę, że często jako inne miejsce była wymieniania przestrzeń internetowa – blogi, fora internetowe, strona RedWatch. Miejsce pracy Jeden z rozdziałów raportu poświęcono sytuacji osób homoseksualnych w miejscu pracy. Dyskryminacja w miejscu pracy jest zjawiskiem w Polsce zbadanym bardzo słabo, nie tylko w odniesieniu do grupy osób bi- i homoseksualnych. Nierówne traktowanie w pracy jest także bardzo trudne do udowodnienia, a na dodatek niska wiedza na temat praw pracowniczych sprawia, że różne formy dyskryminacji są przez ogół społeczeństwa traktowane jako coś normalnego. Z drugiej strony, utrzymujące się wciąż wysokie bezrobocie sprawia, że pracodawcy mogą pozwolić sobie na rotację pracowników. W okresie obejmującym badanie pracowało lub poszukiwało pracy 63,8 proc. respondentów (n=993). Wśród tej grupy osób 10,3 proc. badanych zetknęło się z jakąś formą dyskryminacji. Najczęściej było to wymaganie od respondenta znacznie więcej niż od innych pracowników/kandydatów ze względu na jego orientację seksualną – 44 proc. przypadków w grupie osób, które doznały dyskryminacji, następnie odmowa zatrudnienia – 27,9 proc., zwolnienie – 23 proc., odmowa awansu – 14,8 proc.. 16,4 proc. badanych wybrało odpowiedź: inna forma. Ponieważ w ankiecie mierzony był również stopień, w jakim osoba badana ukrywa swoją orientację w miejscu pracy, sprawdzono, czy osoby nieukrywające swojej orientacji w pracy były w większym stopniu narażone na gorsze traktowanie.
Gorsze traktowanie Okazało się, że praktycznie nie występuje różnica związana z tym czy badany ukrywał swoją bi-/homoseksualność przed otoczeniem, czy nie. Wśród grupy osób, które nie ukrywały swojej orientacji – 13 proc. osób w minionym okresie spotkało się z gorszym traktowaniem ze względu na ich orientację seksualną, a wśród grupy osób, które w mniejszym lub większym stopniu nie ujawniały swojej orientacji w miejscu pracy – 9,6 proc. Zastanawiając się nad reprezentatywnością wyników, musimy pamiętać, że wśród respondentów przeważały osoby młode, często uczące się w tym samym czasie, tak więc wykonywana przez nie praca mogła mieć charakter dorywczy, tymczasowy.
Pytanie: Czy w okresie od stycznia 2005 roku do dziś czułaś/eś potrzebę/konieczność ukrywania lub milczenia na temat swojej orientacji seksualnej w miejscu pracy? (n=611) 34,2% - tak, przez cały czas 51,4 %- tak, jednak nie przed wszystkimi 11,3% - nie, nie mogłem mówić o swoim życiu prywatnym tak samo swobodnie jak osoby heteroseksualne 3,1% - inna odpowiedź Pytanie: Przed kimś ukrywałaś/eś swoją orientację seksualną w pracy? (n=525) procenty nie sumują się do 100, ponieważ badani nie mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź 48,6% - klienci, interesanci 61,9% - pracodawcy, przełożeni 57% - inni pracownicy 18,1% - dzieci, młodzież 3,8 - inni Mówienie o swojej orientacji w miejscu pracy to sprawa budząca wiele kontrowersji – w punkcie inna odpowiedź respondenci przedstawili różne poglądy na ten temat. Badani np. odmawiali podania odpowiedzi na pytanie, czy czuli konieczność/potrzebę ukrywania swojej orientacji lub milczenia o niej w miejscu pracy, twierdząc, że ich orientacja jest sprawą prywatną, o której nie mają potrzeby rozmawiać ze współpracownikami. Tajemnice Brokeback Mountain Inne podawane argumenty sprowadzały się do twierdzenia, że nieujawnianie własnej orientacji innym jest kwestią wolnego wyboru respondentów, a nie koniecznością, oraz że badani rozmawiają o swoich prywatnych sprawach w pracy, ale nie ujawniając przy tym swojej orientacji. Emocje wywołała zapewne konstrukcja pytania, które zawierało założenie, że mówienie o swoim życiu prywatnym oznacza również mówienie o własnej orientacji seksualnej. Jak można wnioskować z komentarzy w punkcie inna odpowiedź, takiego poglądu na znaczenie terminu życie prywatne nie podziela przynajmniej część badanych. W przyszłych wersjach ankiety należałoby więc to pytanie zmodyfikować. Jednakże pytanie to ujawniło pewien ważki problem. Z jednej strony, orientacja seksualna jest traktowana jako coś intymnego, o czym można mówić tylko najbliższym, z drugiej strony jednak, nie mówiąc o orientacji, nie mówi się też o całej sferze związanej z relacją z partnerem/partnerką czy też nierzadko również o swoich przyjaciołach (gejach i lesbijkach), sposobach spędzania wolnego czasu etc. Sprowadza się to do unikania odpowiedzi na tak, wydawałoby się, banalne pytania jak: Na czym byłeś wczoraj w kinie? (jeśli ktoś był, to np. „Tajemnicy Brokeback Mountain”), Z kim byłaś na wakacjach? Z koleżanką? A nie bałyście się tak same? Kultura polska jest kulturą, w której w pracy przyjęte jest opowiadanie o swoim życiu prywatnym, rodzinie etc. Osoby, które tego nie robią, przeważnie nie nawiązują bliskich więzi z innymi pracownikami – którzy w tym czasie te więzi między sobą nawiązują – i są traktowane jako odstające od grupy ze wszystkimi tego konsekwencjami. Granica życia prywatnego Z jednej strony więc, aby zachowywać się zgodnie z normami kulturowymi i mieć szansę na rozwijanie więzi międzyludzkich w pracy, należałoby mówić wprost o swoim życiu prywatnym, z drugiej strony, ujawnienie swojej nieheteroseksualnej orientacji jest traktowane często właśnie jako odstępstwo od tych norm. Druga kwestia – na ile ukrywanie tego, że jest się gejem czy lesbijką, jest kwestią wolnego wyboru. Biorąc pod uwagę, że ujawnienie orientacji seksualnej może narazić na przemoc fizyczną i psychiczną oraz wiele innych przykrych konsekwencji, z punktu widzenia psychologii jest to przede wszystkim zachowanie służące ochronie siebie. Powoływanie się zaś na wolny wybór może być formą racjonalizacji, czyli mechanizmem obronnym chroniącym przed doznaniem takich uczuć, jak np. poczucie bezsilności, lęk czy złość, pojawiających się, gdy jednostka stawiana jest w sytuacji dylematu, który nie ma dobrego rozwiązania. Z raportu wynika, że zdecydowana większość respondentów (84,6 proc.) ukrywa swoją orientację – a więc i de facto życie prywatne – w pracy. Ponad jedna trzecia w ostatnich dwóch latach odczuwała potrzebę/konieczność ukrywania lub milczenia na temat swojej orientacji przed wszystkimi osobami w miejscu pracy. Połowa respondentów ujawniała swoją orientację przed częścią osób w miejscu pracy i zaledwie nieco ponad 10 proc. mogło mówić o swoim życiu prywatnym tak samo swobodnie, jak osoby heteroseksualne. Najczęściej ukrywano orientację przed pracodawcami i przełożonymi – w 61,9 proc. przypadków, następnie przed innymi pracownikami (57 proc.) oraz klientami, interesantami (48,6 proc.). Należy się spodziewać, że ze względu na to, iż wśród badanych przeważały osoby młode i dobrze wykształcone, odsetek osób bi- i homoseksualnych ukrywających swoją orientację w miejscu pracy jest jeszcze wyższy. D.K. Dyskryminacja w Kodeksie pracy Zgodnie z art. 94 pkt. 2 lit. b Kodeksu pracy, pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać dyskryminacji w zatrudnieniu, w szczególności ze względu na orientację seksualną. Tak generalnie sformułowany obowiązek pozostawia pracodawcy pełną swobodę w wyborze metod jego realizacji. Najprostszą formą przeciwdziałania dyskryminacji jest upowszechnianie wiedzy na temat istniejących przepisów prawa wśród pracowników oraz dostarczanie wszelkich niezbędnych materiałów informacyjnych osobom zainteresowanym. Dalej idącym działaniem jest zapewnienie pracownikom skutecznych procedur domagania się przestrzegania ich praw, w tym m.in. wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za pilotowanie konkretnego przypadku dyskryminacji. Jednym z koniecznych elementów zakładowej polityki antydyskryminacyjnej powinno być publiczne napiętnowanie każdego zaistniałego aktu dyskryminacji. Jak wskazują wyniki kontroli przeprowadzonych przez Państwową Inspekcję Pracy w 2006 r., odsetek kontrolowanych pracodawców, u których stwierdzono niewywiązanie się z obowiązku udostępniania pracownikom tekstu przepisów dotyczących równego traktowania w zatrudnieniu wyniósł 48,4% (48,6% w pierwszym półroczu 2007 r.). Departament Prawny Głównego Inspektoratu Pracy informuje, że od 2004 roku do chwili obecnej do Okręgowych Inspektoratów Pracy wpłynęła zaledwie jedna skarga na dyskryminację, w której jako powód dyskryminacji podano orientację seksualną.
p.o. dyrektora Departamentu Prawnego mgr Wojciech Gonciarz
|