Matka może więcej PDF Drukuj Email
02.08.2008
W ostatnich latach badacze na świecie skupili swoją uwagę na zmianach w mózgu kobiet, jakie niesie ze sobą macierzyństwo. Stary stereotyp matki, która staje się wyjałowiona intelektualnie poprzez opiekę nad dzieckiem legł w gruzach. Okazuje się bowiem, że dzięki posiadaniu potomstwa wyostrza się spostrzegawczość, wzrasta skuteczność działań, umiejętności społeczne, motywacja i odporność na stres. Nie od dzisiaj też wiadomo, że ludzie posiadający dzieci stają się bardziej odpowiedzialni, zmieniają swoje zachowania i postawy, są bardziej empatyczni. Za większość tych zmian odpowiedzialne są hormony. A bardziej kreatywna, wydajna, odpowiedzialna i zorganizowana matka to także dużo lepszy pracownik…

Paradoksalnie mimo dużego zmęczenia, jakie wiąże się z opieką nad malutkim dzieckiem, kobiety w tym okresie często realizują znacznie więcej zadań i planów zarówno w życiu rodzinnym, jak i zawodowym, bądź naukowym. Częściej angażują się w działania społeczne, również te na dużą skalę, nie tylko w środowisku lokalnym.

Skuteczność

Nie od dziś wiadomo, że kobiety mają dużo bardziej podzielną uwagę niż przeciętny mężczyzna. Ogromna ilość obowiązków, jakie wiążą się z codziennym życiem powiększona o ogrom prac związanych z opieką nad dzieckiem zmusza kobiety do jeszcze lepszej organizacji, klarownego ustalenia priorytetów oraz dużej wielozadaniowości.  Strach o bezpieczeństwo dziecka ma gigantyczną moc zmuszania matki do wyjątkowego skupienia umysłu. To jednak taki rodzaj strachu, który mobilizuje do działania i nakłania do nauki zamiast paraliżować. Za jedne zmiany jest odpowiedzialna dopamina, za inne takie jak zwiększenie wydajności umysłowej, estrogeny. A taka wydajność jest bardzo potrzebna, kiedy dzień i noc rodzic otrzymuje pytanie od małego człowieka jak coś działa, czemu tak się nazywa, czemu stoi, leży, znika, tonie, lata, pływa…  Jedni muszą się nauczyć nazw wszystkich dinozaurów, inni opanować zdolność układania puzzli, jeszcze inni zasady walk karate. Nie można pójść na skróty, niczego zaniedbać, odpuścić, bo konsekwencje w przyszłości mogą być zbyt poważne. Ba, jak nie udzielimy prawidłowej jasnej odpowiedzi dzieci nie dadzą nam spokoju. Podobną stymulację umysłową przechodzą także babcie i dziadkowie mający kontakt z wnuczętami. Dla każdego z opiekunów osiągnięcie większej efektywności, nabycie nowych zdolności logistycznych staje się przydatne także w życiu zawodowym.

Spostrzegawczość

W ciąży często wyostrza się węch i słuch. Kobieta szybko uczy się rozpoznawać zapach swojego dziecka, doskonale wie, który krzyk lub płacz oznacza jakie emocje. Taka nauka musi być szybka i sprawna, ponieważ od tego zależy czyjeś życie. Podobnie jest jeśli chodzi o zmysł wzroku – zdolność szybkiego dostrzegania zagrożeń, zarówno kiedyś jak i dziś, była i jest ważna dla naszego przetrwania. Zaś zmysł dotyku staje się jednym z głównych źródeł informacji na temat osobowości dziecka, jego temperamentu, odczuwanych emocji. Taka intensywna nauka zmusza mózg do intensywnej nauki. Spora część zmian zachodzących w szarych komórkach ma charakter stały.

Odporność

Osoby bardziej zaangażowane społecznie – spędzające czas z innymi w czasie spotkań, a nawet tylko podczas rozmów telefonicznych mają sprawniejszą pamięć roboczą i inne umiejętności poznawcze. Z jednej strony wynika to z konieczności stymulacji umysłowej, jaką niesie ze sobą rozmowa z drugim człowiekiem, z drugiej zaś stwierdzono, że czas spędzony w dobrym towarzystwie obniża poziom stresu, a zatem dobrze wpływa na zdrowie fizyczne i wzrost odporności organizmu. Matki małych dzieci to jedne z bardziej aktywnych społecznie grup. Jednym z hormonów, który wzmaga potrzebę takich międzyludzkich więzi jest oksytocyna, odpowiedzialna także - jak się uważa -za wspomaganie pamięci i uczenie się. Bezpośrednio związana także z takimi atawistycznymi zachowaniami jak wybór taktyki współpracy i przyjaźni zamiast męskiej strategii walki i gniewu. Aktywność oksytocyny w organizmach kobiet pozwala im na osłabienie wydzielania hormonów stresu, obniża ciśnienie krwi oraz wspomaga trawienie. Samice różnych gatunków od wieków zamiast ruszać do walki z drapieżcą, zginąć i zostawić bez opieki młode usuwały się w cień chroniąc swoje dzieci. Ten sposób radzenia sobie ze stresem i zagrożeniami przenosi się także na codzienną umiejętność walki z napięciami i stresami w pracy zawodowej.

Motywacja

Opieka nad dzieckiem często się wiąże z większą samodyscypliną, byciem ostrożnym i odpowiedzialnym. Wiele firm ubezpieczeniowych na Zachodzie już dawno dostrzegło taką zależność. Oprócz tego ludzie, którzy zostali rodzicami odczuwają większą potrzebę niż wcześniej samorealizacji, szukania zajęć zawodowych, które mają głębszy sens. Często po raz pierwszy w życiu muszą podejmować wiele decyzji w ułamku sekund. Mądrych i dobrych decyzji, a to się utrwala i zostaje na dłużej. Wyuczona asertywność oraz determinacja w dążeniu do celu stają się dodatkowym atutem w życiu zawodowym. Nie mniej ważne stają się większa pomysłowość, elastyczność i pewność siebie.
Matki to także jedne z najbardziej zdecydowanych osób w obronie interesów i bezpieczeństwa własnych dzieci. Działające w rozmaitych organizacjach do walki zarówno z pijanymi kierowcami, jak i fabrykami zanieczyszczającymi powietrze czy rządami biorącymi udział w różnych kampaniach wojennych. Wśród matek zaobserwowano także wzrost ambicji i dużo większą potrzebę weryfikacji dotychczasowych dążeń i priorytetów. Jedne wycofują się z pewnych aktywności zawodowych, inne osiągają sukcesy, o jakich dotychczas nie marzyły. Paradoksalnie mimo tylu obciążeń robią więcej i lepiej, efektywniej i bardziej kreatywnie.

Inteligencja emocjonalna

Codziennie każda matka ma wiele sposobności, aby wyćwiczyć u siebie skuteczne rozwiązywanie konfliktów, opanowywanie negatywnych emocji oraz wczuwanie się w stan emocjonalny drugiego człowieka. Utrwala i rozwija umiejętność postrzegania pozawerbalnego. Wie mimo zapewnień ustnych swego potomka jak wygląda prawda dotycząca jakiej określonej sytuacji. Matka często jako pierwsza wyczuwa, że coś jest nie tak i nie dotyczy to jedynie zdrowia fizycznego dziecka. Ta wzmocniona umiejętność jest równie sprawnie wykorzystywana w miejscu pracy. Twórcze rozwiązywanie problemów, cierpliwość i dostrzeganie przede wszystkim dobrych cech u innych ludzi to niezwykle ważne cechy, z których można zrobić użytek w miejscu, w którym przecież spędzamy co najmniej jedną trzecią życia. Istnieje także szereg badań, które jednoznacznie pokazały, że osoby o wyższym poziomie EQ (chodzi o inteligencję emocjonalną) przynoszą swoim firmom większe zyski, bardziej dbają o stabilne miejsce pracy, a jeśli ich potrzeby związane z macierzyństwem są respektowane i rozumiane, takie jak np. elastyczny czas pracy, to są one bardziej lojalne i wydajne od bezdzietnych kolegów z pracy.
Pracodawcy u zatrudnionych u nich osób, które właśnie zostały rodzicami lub są nimi od kilku lat zauważyli także ich większą zdolność koordynowania wielu zadań jednocześnie, nawet w sytuacji stresu, przy jednoczesnej umiejętności troszczenia się o innych. Zaś ci, którzy z jednej strony są szefami firm, a z drugiej zaś zostali rodzicami sami często podkreślają, że doświadczenia wyniesione z relacji z dziećmi doskonale sprawdziły się w ich życiu zawodowym. Np. taki sposób rozwiązywania konfliktów, gdzie wszyscy są wygrani, albo zdolność tworzenia atmosfery pracy, gdzie pracownicy dobrze się ze sobą „bawią” lub skorzystanie z pewnego narzędzi wychowawczego jak „time out” (czas na uspokojenie) w szczególnie trudnych momentach. Nie przypadkowo zalecenia z większości poradników dla rodziców pokrywają się z bestselerowymi publikacjami z zakresu zarządzania ludźmi.

Dzieci nas zmieniają, mobilizują, zmuszają do rozwoju i nauki. Ktoś, kto jednocześnie rozmawia z dzieckiem, prasuje, miesza gotującą się zupę i robi na boku listę zakupów, kto potrafi zsynchronizować w czasie obiad, terminowe odebranie dziecka z przedszkola, a w międzyczasie załatwia sprawy na poczcie, w urzędzie, dzwoni umówić się wizytę u weterynarza i nie zapomina o odebraniu ubrań z pralni zasługuje na szacunek i podziw. Na co dzień tego nie zauważamy i nie doceniamy. Myślimy, że to banalne, błahe, nudne sprawy. A to chyba jedno z najważniejszych zadań w życiu – zdrowo i mądrze wychować drugiego człowieka! A skoro już matki, ale także i ojcowie, bądź opiekunowie małych dzieci zyskują lub rozwijają tyle cennych umiejętności, to trzeba być niemądrym, aby jako pracodawca z tego nie skorzystać.

Olga Dyżakowska
prezes fundacji „wbrew absurdom”
działaczka organizacji pozarządowych

 

 Korzystałam z publikacji „Umysł matki” Katherine Ellison


 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »