Telewizja
Pracy i Zdrowia
 
 
 
 
 
 
 
 

 

W oku monitora PDF Drukuj Email
05.09.2008

Czy dziś można wyobrazić sobie jeszcze miejsce pracy bez komputera? Badania wskazują, że włączenie komputera i sprawdzenie poczty to pierwsza czynność po obudzeniu się, jaką wykonuje coraz więcej ludzi.

Oczywiście, czym innym jest sprawdzenie poczty e-mailowej od znajomych, a czym innym rozpoczęcie sobotniego poranka od lektury e-maila od szefa. E-mail ten może czasem zadziałać jak gorzka poranna kawa – przyspieszyć tętno i pozostawić gorzki smak na resztę dnia.
Błędnym jest myślenie, że stanowisko pracy wyposażone w komputer ogranicza się wyłącznie do przestrzeni biurowej. Komputeryzacja procesów technologicznych jest już tak zaawansowana i wszechobecna, że firmy wolne od komputerów stają się reliktami, które niechybnie czeka przeobrażenie technologiczne i organizacyjne albo… upadek.
Nie od dziś wiadomo, że z pracą przy komputerze wiążą się zagrożenia i niebezpieczeństwa dla zdrowia. Nie są to zagrożenia tak wielkie, jak na przykład w budownictwie czy przemyśle ciężkim, a ich negatywne skutki raczej na pewno nie są tak spektakularne, ale jeżeli przyjrzymy się uważnie statystkom… zrozumiemy, że mamy do czynienia z prawdziwym problemem. Praca przy komputerze wpływa na układ szkieletowo-mięśniowy, układ krwionośny, wzrok. Nierozerwalnie wiąże się z nią również stres, stosunkowo od niedawna łączony z tą działalnością zawodową.

Powtarzalne ruchy i… brak ruchu
Różne badania wskazują różne wyniki, można jednak przyjąć, że w 27 krajach Unii Europejskiej ok. 25 proc. pracowników cierpi na bóle kręgosłupa związane z pracą, 23 proc. skarży się zaś na bóle mięśni. Według wyliczeń Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w Polsce dolegliwości mięśniowo-szkieletowe są przyczyną ok. 50 proc. (!) wcześniejszych emerytur, stanowią również 15 proc. przyczyn niezdolności do pracy.
Praca przy komputerze wymusza na pracowniku długotrwałe określone, powtarzalne ruchy (oraz brak ruchu!). Wszystko to prowadzi do zwyrodnień, m.in. w rejonie krzyża, odcinku szyjno-barkowym kręgosłupa, palcach kończyn górnych oraz nadgarstkach, a także w okolicach ud. Zdecydowanie na pierwszym miejscu wśród dolegliwości są bóle w okolicach barku i szyi, drugie miejsce w tym niechlubnym rankingu zajmują bóle rąk i ramion. Specjaliści ostrzegają, by nie ignorować bólów, które rzeczywiście w początkowej fazie zwyrodnienia nie są silne i regularne. Nasilają się wraz z częstotliwością powtarzania czynności, długotrwałością ich występowania. Mają na nie wpływ oczywiście także indywidualne predyspozycje, takie jak wiek pracownika, płeć, stan zdrowia itp. Jednak tylko profilaktyka i wczesne zdiagnozowanie nie pozwolą na rozwinięcie się zmian, które mogą przejść w stan przewlekły i skutkować np. sztywnieniem stawów. Podstawą profilaktyki jest przestrzeganie zasad ergonomicznych, jak również… ruch. Pracując przy komputerze, bardzo często przybieramy niewłaściwą pozycją ciała, garbimy się, nienaturalnie zbliżamy głowę do komputera, chcąc przeczytać określony fragment tekstu, zakładamy nogę na nogę lub podwijamy jedną pod drugą, ręce często układamy powyżej poziomu ramion, a ramiona pozostają w pozycji statycznej, ulegając znacznemu napięciu. Praca przy komputerze to także niebezpieczna pozycja siedząca. Kiedy siedzimy przez kilka godzin, tułów, szyja i ramiona pozostają bez ruchu; szczególnie niebezpieczne jest tu zmniejszenie przepływu krwi. Długotrwały ucisk (spowodowany siedzeniem, zwłaszcza niewłaściwym siedzeniem) zmniejsza przepływ i/lub zatrzymuje krew w nogach, co może mieć bardzo negatywne dla zdrowia skutki (m.in. żylaki, zatory itd.). Niewłaściwa pozycja przy pracy na komputerze może skutkować m.in. skrzywieniami kręgosłupa, dyskopatią, przykurczami mięśni.
Bardzo charakterystycznym objawem związanym z pracą przy komputerze jest zespół cieśni nadgarstka, będący skutkiem długotrwałego unoszenia przegubów, co doprowadza do ściśnięcia nerwów w kanale nadgarstka. Objawy zespołu cieśni nadgarstka to m.in. mrowienie, bóle, nadwrażliwość palców, a nawet całych dłoni.
Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że także bóle głowy można tłumaczyć pracą przy komputerze. Nieprawidłowa siedząca pozycja ciała, natężenie pola elektromagnetycznego, a także zmęczenie oczu mogą – zwłaszcza skumulowane – prowadzić do dolegliwości bólowych głowy.
Zła postawa może doprowadzić także do tzw. syndromu RSI (Repetitive Strain-Injury Syndrom), polegającego na długotrwałym jednostronnym przeciążeniu kończyn górnych. Odczuwalne objawy to m.in. bóle przedramienia i ramienia, okolic szyi i łopatki, czasem prowadzące nawet do bezwładu.

Oko, co mózg okłamuje
Z pracą przy komputerze nierozerwalnie wiążą się zagrożenia dla wzroku; warto tu wspomnieć, że naukowcy podkreślają, iż dotąd nie odkryto wszystkich negatywnych dla ludzkiego wzroku skutków pracy przy komputerze.
Klinika Okulistyki Akademii Medycznej we Wrocławiu przebadała 5 tys. osób pracujących przy komputerze. Okazało się, że 96 osób na 100 badanych skarży się na dolegliwości oczu spowodowane pracą przy monitorze komputerowym.
Pracujący przy monitorach najczęściej skarżą się na suchość oczu. Dzieje się tak m.in. w wyniku ograniczenia częstotliwości ruchu gałek ocznych oraz rzadszego niż przeciętne zamykania powiek. Kiedy na przykład spacerujemy, czytamy gazetę, kiedy jedziemy pociągiem, krótko mówiąc – w sytuacjach neutralnych, które nie wymagają od nas skupienia uwagi na konkretnym punkcie – oko koncentruje wzrok na różnych obiektach, tych, które znajdują się blisko oraz tych oddalonych. Kiedy natomiast mrugamy, oko nawilża rogówkę wydzieliną łzową. Pracując przy komputerze, skupiamy wzrok na jednym punkcie, ewentualnie dwóch – klawiatura-ekran. Prawie w ogóle nie oddalamy pola widzenia. Z pracą przy komputerze wiąże się także podwójne oszustwo… Po pierwsze, wydaje nam się, że mruganie powiekami jest mimowolne… Tymczasem to mózg wysyła sygnał powiekom, aby mrugały. Po drugie, kiedy pracujemy przy komputerze, z dużą częstotliwością przenosimy wzrok na minimalne odległości (klawiatura-ekran komputera). Takie ruchy gałek ocznych odbierane są przez mózg jako mrugnięcia powiek, co powoduje, że „okłamany” mózg nie wysyła kolejnych sygnałów.
Polskie Normy i wskazówki Sanepidu zalecają, by odległość monitora od pracownika wynosiła ok. 70 cm, a na powierzchnię stanowiska komputerowego przypadało minimum 6 m2. Bezwzględnie należy przestrzegać zasady, by ekran komputerowy nie znajdował się na tle okna, górny brzeg monitora powinien znajdować się poniżej poziomu oczu. Ergonomiści i okuliści zalecają również, by w pomieszczeniach wyposażonych w ekrany komputerowe znajdowało się możliwie dużo zieleni. Kolor ten „uspokaja” narząd wzroku i neutralizuje niekorzystne promieniowanie. Niezbędne jest również wietrzenie pomieszczeń pracy – udowodniono bowiem, że pole elektromagnetyczne, polaryzując przestrzeń między pracownikiem a ekranem, przyciąga cząsteczki kurzu tak do ekranu, jak i twarzy, co nie tylko wysusza i zabrudza powierzchnię oka, ale także prowadzi do mikrourazów, alergii oraz podrażnień.

Tajemniczy Syndrom Sicca
Przekrwione oczy, zaczerwienione spojówki, wrażenie pieczenia i szczypania oczu to niektóre z charakterystycznych objawów pojawiających się po wielogodzinnej pracy przy komputerze. Są to również objawy znamionujące tzw. Syndrom Sicca. Olśnienia, migotanie obrazu ekranu, nadmierna jaskrawość, zmniejszona liczba mrugnięć oczu i słabsze ich nawilżenie prowadzą do wysychania rogówki oka i powolnego jej zmętnienia, a konsekwencji – do stopniowej utraty wzroku. Aby ustrzec się przed tym zwyrodnieniem, niezbędne jest właściwe ustawienie parametrów monitora komputerowego, odpowiednia ostrość i jaskrawość odbioru, zminimalizowanie migotania obrazu. Tyle technika. Możemy pomóc sobie także poprzez konsekwentne (!) celowe i częste mruganie powiekami, częste spoglądanie na zieleń, ogniskowanie spojrzeń na przemian na blisko i daleko umiejscowione przedmioty. Warto również korzystać z dostępnych na polskim rynku farmaceutycznym kropli i żelów nawilżających oczy. W sytuacji, gdy czujemy, że nasze oczy są zmęczone, bolą, pieką, są suche, warto skontaktować się z lekarzem okulistą. Specjaliści zalecają pracę czcionkami o minimalnej wielkości 11-12 punktów, najlepiej Arial lub Times New Roman. Powodowane przez m.in. drukarki laserowe stężenie ozonu wywołuje podrażnienia śluzówek oczu. Długotrwała praca przed ekranem komputera może powodować krótkowzroczność, tzw. podwójne widzenie, rozmywanie się obrazu, ból gałek ocznych.

Pod pręgierzem czasu
Cechą charakterystyczną pracy przy komputerze jest powtarzalność określonych czynności, co czyni ją monotonną i jednostajną. Długotrwałe wykonywanie takiego zadania może budzić zniecierpliwienie, zmęczenie, a nawet agresję. Powtarzalność i często duża odpowiedzialność może powodować nerwowość pracownika, rozkojarzenie, kłopoty z koncentracją. Stres staje się więc nierozerwalnym skutkiem pracy przy komputerze. Zwłaszcza przy opracowywaniu ważnych dokumentów lub pod pręgierzem czasu wymaga ogromnego skupienia i szybkiej reakcji na nowe informacje.
Z dużo większym stresem spotykają się pracownicy zawiadujący przez komputer procesami technologicznymi. Ich praca wymaga precyzji, punktualności i wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Na przykład zatrzymanie procesu produkcji w zakładzie przemysłowym może skutkować gigantycznymi stratami finansowymi dla firmy. Nadzór nad procesami technologicznymi to często także odpowiedzialność za ludzkie zdrowie i życie. Takie długotrwałe obciążenia mogą skutkować nadpobudliwością, stresem chronicznym, kłopotami żołądkowymi, obniżeniem odporności organizmu, a nawet zaburzeniami potencji lub menstruacji.

Dominika Kuc-Woyciechowska


Wybrane przyczyny powstawania urazów:
• praca na klawiaturze komputera,
• powtarzalność czynności (dłoń, ramię) związanych z obsługą myszki komputerowej,
• uciskanie mięśni i nerwów spowodowane zgięciami nadgarstka i oparciem o powierzchnię blatu biurka, częsty kontakt łokci z blatem,
• uciskanie mięśni i nerwów nóg,
• prowadząca do zmian patologicznych postawa, m.in. garbienie się, nieprawidłowe oparcie pleców (lub brak oparcia), nieodpowiednio dobrana wysokość siedzenia i blatu biurka.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


 

W najnowszym numerze


 
cennik_reklam
Mediadaten