Telewizja
Pracy i Zdrowia
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Śmierć partnera w spółce partnerskiej PDF Drukuj Email
05.09.2008

Jestem wspólnikiem w spółce partnerskiej. Niestety, mój wspólnik bardzo ciężko zachorował. Spodziewamy się (pozostali partnerzy) najgorszego. Proszę o przedstawienie naszych praw i obowiązków wiążących się z ewentualną śmiercią partnera.

Odpowiedź eksperta

Możliwość wstąpienia spadkobiercy wspólnika do spółki partnerskiej zależy od postanowień umowy spółki oraz posiadania przez spadkobiercę odpowiednich uprawnień do wykonywania wolnego zawodu.
Jeżeli umowa spółki partnerskiej nie zawiera żadnych postanowień dotyczących możliwości wstąpienia spadkobiercy partnera do spółki, a wspólnicy nie podejmą niezwłocznie odpowiedniej uchwały, spółka podlega rozwiązaniu.
Celem spółki partnerskiej jest wykonywanie wolnych zawodów określonych w umowie spółki. Stąd konieczne jest, aby wstępujący spadkobierca posiadał odpowiednie uprawnienia zawodowe.
Spadkobierca musi posiadać już w chwili śmierci partnera uprawnienie do wykonywania wolnego zawodu mieszczącego się w ramach przedmiotu działalności spółki.

Spadkobierca nie może być w trakcie nabywania stosownych uprawnień w chwili wstąpienia do spółki partnerskiej.

W literaturze sporne jest, czy muszą to być identyczne uprawnienia z tymi, jakie miał zmarły partner, czy chodzi o uprawnienia zawodowe do wykonywania jednego z wolnych zawodów wykonywanych w ramach spółki. Np. w ramach spółki lekarskiej o profilu laryngologiczno-okulistycznym, przy przyjęciu drugiej możliwości, wystarczyłoby posiadanie przez spadkobiercę uprawnień jednego z zawodów – lekarza okulisty albo laryngologa, bez względu na to, jakim specjalistą był zmarły partner. Przy akceptacji drugiego poglądu (który jest – moim zdaniem – zbyt rygorystyczny) do spółki partnerskiej mógłby wstąpić jedynie spadkobierca mający identyczną specjalizację lekarską jak zmarły partner.

Jeżeli w umowie spółki partnerskiej nie postanowiono inaczej, w razie śmierci jednego z partnerów spółka podlega rozwiązaniu. Konieczne jest wówczas przeprowadzenie postępowania likwidacyjnego, którego przedmiotem jest zakończenie bieżących interesów, ściągnięcie wierzytelności, wypełnienie zobowiązań oraz upłynnienie majątku spółki.

W postępowaniu likwidacyjnym spadkobiercy „zajmują” miejsce zmarłego partnera.

Po spłaceniu zobowiązań spółki oraz odliczeniu pewnych kwot na pokrycie zobowiązań niewymagalnych lub spornych, pozostały majątek dzieli się między partnerów stosownie do postanowień umowy spółki. Jeżeli w umowie brak jest uregulowań dotyczących omawianej kwestii, wspólnikom spłaca się udziały. Nadwyżkę dzieli się między partnerów w takim stosunku, w jakim uczestniczą oni w zysku. Rzeczy wniesione do spółki tylko do używania zwraca się wspólnikom w naturze.
Jeżeli majątek spółki nie wystarcza na spłatę udziałów i długów, niedobór dzieli się między partnerów stosownie do postanowień umowy, a w razie ich braku – w stosunku, w jakim uczestniczą oni w stracie. W przypadku niewypłacalności jednego z partnerów, przypadającą na niego część niedoboru dzieli się między pozostałych wspólników w takim samym stosunku.

W odróżnieniu od partnerów spółki odpowiedzialność spadkobierców partnera za zobowiązania spółki zaciągnięte w okresie likwidacji jest ograniczona.

Do chwili przyjęcia spadku (przez złożenie oświadczenia o przyjęciu spadku przed sądem albo notariuszem) odpowiadają oni tylko do wysokości przysługującego im spadku. Jeżeli przyjmą spadek wprost (czyli bez ograniczenia odpowiedzialności za długi spadkowe), odpowiadać będą z całego swojego majątku za zobowiązania spółki zaciągnięte w okresie likwidacji, a jeżeli przyjmą spadek z dobrodziejstwem inwentarza (z ograniczeniem odpowiedzialności za długi spadkowe) – odpowiadają tylko do wysokości aktywów spadku. Chodzi przy tym o wartość całej masy spadkowej, a nie jedynie wartość aktywów związanych z uczestnictwem w spółce partnerskiej.
Do momentu zakończenia postępowania działowego spadku odpowiedzialność spadkobierców jest solidarna (wszyscy spadkobiercy odpowiadają całym spadkiem), natomiast po dziale spadku –  spadkobiercy odpowiadają proporcjonalnie do wielkości udziałów w spadku.

W przypadku śmierci partnera pozostali wspólnicy mogą zapobiec likwidacji oraz rozwiązaniu spółki, jeżeli podejmą oni uchwałę o dalszym istnieniu spółki między nimi. Uchwała taka podjęta musi zostać jednomyślnie lub inną większością, jeżeli jest ona zastrzeżona w umowie spółki. W przypadku braku „niezwłocznego” uzgodnienia partnerów co do dalszego istnienia spółki, spadkobierca partnera może domagać się przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego wg zasad opisanych powyżej.

Inaczej wygląda sytuacja spadkobiercy partnera, jeżeli w umowie spółki zastrzeżono, że po śmierci jednego z partnerów spółka będzie istnieć nadal. Jeżeli umowa zawiera takie postanowienie, a nie przewiduje wstąpienia spadkobierców zmarłego wspólnika, spadkobiercom przysługuje roszczenie o zwrot wartości wkładu zmarłego partnera. Ponieważ następstwem śmierci partnera jest ustanie więzi majątkowych między nim a spółką, konieczne jest dokonanie rozliczenia ze spadkobiercami – w postaci zwrotu udziału kapitałowego. Wartość udziału oblicza się na podstawie osobnego bilansu, uwzględniającego wartość zbywczą majątku spółki na dzień śmierci partnera.
Zwrot udziału kapitałowego następuje w formie pieniężnej. W naturze zwracane są rzeczy wniesione do używania. W przypadku, gdyby udział obliczony w ten sposób wykazywał ujemną wartość, spadkobierca będzie obowiązany zwrócić spółce przypadającą na niego brakującą wartość.
Spadkobierca uczestniczy w zysku i stracie ze spraw jeszcze niezakończonych, nie ma on jednak wpływu na ich prowadzenie. Może natomiast żądać wyjaśnień, rachunków oraz podziału zysku i straty z końcem każdego roku obrotowego. Ponieważ termin wypłacenia udziału nie jest oznaczony, spadkobierca może domagać się zwrotu udziału bezpośrednio po wezwaniu spółki.

Umowa spółki może również przewidywać – obok dalszego trwania spółki – możliwość wstąpienia do spółki na miejsce zmarłego partnera jego spadkobiercy. Od umowy spółki zależy, czy wstąpienie spadkobiercy ma charakter „automatyczny” – tj. czy odbędzie się na podstawie konkretnego przepisu umowy spółki, czy spadkobierca – aby wstąpić do spółki – będzie musiał złożyć stosowne oświadczenie.
Konieczne jest, aby wstępujący partner miał odpowiednie uprawnienia zawodowe, w przeciwnym wypadku – spółka będzie istnieć nadal, ale będzie musiała zwrócić spadkobiercy wkład zmarłego partnera.
W przypadku wielości spadkobierców (co w spółce partnerskiej wydaje się mało prawdopodobne, gdyż wszyscy spadkobiercy musieliby mieć uprawnienia zawodowe) umowa może zastrzec, że wstępuje do spółki tylko jeden z nich – np. ten, który najdłużej posiada stosowne uprawnienia zawodowe, albo ten, który w stosownym terminie złoży oświadczenie wobec spółki.

Fakt wstąpienia spadkobiercy na miejsce zmarłego partnera wiąże się z obowiązkiem zmiany umowy spółki (umowa musi wymieniać wszystkich partnerów) oraz dokonaniem zgłoszenia w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Wniosek (formularz KRS –Z 1, KRS – ZD) należy zgłosić do sądu rejestrowego właściwego ze względu na siedzibę spółki. Wniosek podlega opłacie w wysokości 1000 zł (750 zł tytułem opłaty za rejestrację zmiany danych spółki partnerskiej oraz 250 zł tytułem opłaty za ogłoszenie w Monitorze Sadowym i Gospodarczym). Konieczne jest załączenie dokumentów potwierdzających uprawnienia zawodowe spadkobiercy (np. dokument potwierdzający wpis na listę tłumaczy przysięgłych, wyciąg z listy radców prawnych). Wpis ma charakter deklaratoryjny. Zgodnie z ustawą o KRS, wniosek należy zgłosić w ciągu 7 dni od wstąpienia spadkobiercy partnera do spółki.
W przypadku, gdy nazwisko zmarłego partnera umieszczone było w firmie spółki, wymagana będzie jej zmiana, chyba że małżonek i dzieci zmarłego partnera wyrażą pisemną zgodę na utrzymanie dotychczasowej firmy.

Spadkobierca partnera, który pomimo prawnej możliwości, nie chce kontynuować członkostwa w spółce partnerskiej, może domagać się przekształcenia spółki partnerskiej w spółkę komandytową (art. 583 ksh).

Spadkobierca partnera, przekazując żądanie osobom uprawnionym do reprezentacji spółki, może żądać przekształcenia tej spółki w spółkę komandytową i przyznania statusu komandytariusza. Żądanie to powinno zostać uwzględnione, chyba że pozostali wspólnicy podjęli już uchwałę o rozwiązaniu spółki.
Żądanie spadkobiercy zmarłego wspólnika traktuje się jak uwzględnione, gdy pozostali wspólnicy powzięli uchwałę o przekształceniu spółki jawnej w spółkę komandytowo-akcyjną, przyznając temu spadkobiercy status akcjonariusza. Takie rozwiązanie będzie z pewnością korzystniejsze dla dotychczasowych wspólników spółki partnerskiej, ponieważ ich późniejsza pozycja jako komplementariuszy będzie silniejsza w stosunku do akcjonariuszy w spółce komandytowo-akcyjnej niż w stosunku do komandytariuszy w spółce komandytowej, co wynika z przepisów regulujących obydwa typy spółek osobowych.

Spadkobierca partnera musi zgłosić żądanie przekształcenia w terminie sześciu miesięcy, licząc od dnia stwierdzenia nabycia spadku.

Jeżeli w tym czasie spadkobierca uzyska status komandytariusza spółki komandytowej lub akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej albo w tym czasie spółka zostanie rozwiązana, odpowiada on za zobowiązania spółki dotychczas powstałe według zasad prawa spadkowego. Oznacza to, że do czasu przyjęcia spadku ponosił będzie odpowiedzialność za długi spółki partnerskiej tylko ze spadku. Jeżeli przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiadał będzie tylko do wysokości aktywów spadku, jeżeli natomiast przyjmie spadek wprost, ponosił będzie odpowiedzialność za wszystkie zobowiązania spółki partnerskiej powstałe przed rejestracją przekształcenia.

Prawo domagania się przekształcenia spółki partnerskiej na podstawie art. 583 ksh nie przysługuje spadkobiercy partnera w przypadku, gdy umowa lub uchwała spółki nie przewidują możliwości wstąpienia spadkobiercy partnera do spółki oraz spadkobiercy, który nie mógłby wstąpić do spółki partnerskiej z uwagi na brak odpowiednich uprawnień zawodowych.

Aleksandra Pióro, LL.M
aplikant radcowski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


 

W najnowszym numerze


 
cennik_reklam
Mediadaten