mapapro_gorny
 
 
 


 Telewizja
Pracy i Zdrowia
 
 

Stres a jama ustna PDF Drukuj Email
03.10.2008

dr n.med. Agnieszka A.Pawlik

Stres w dużym stopniu wpływa na stan zdrowia tak samych zębów, jak i tkanek miękkich jamy ustnej. Sam może wywołać zmianę chorobową lub pogorszyć przebieg już istniejącej, na innym tle.

Stres towarzyszy nam od urodzenia, jest zjawiskiem nieodłącznym w życiu każdego człowieka. Warto zdawać sobie sprawę, że ma wpływ na stan i zdrowie także jamy ustnej.
Jego definicję sformułowano na podstawie obserwacji zwierząt. Pod wpływem różnych, szkodliwych bodźców reagowały one w charakterystyczny sposób dla danego bodźca, ale również w sposób niespecyficzny, podobny, bez względu na rodzaj bodźca. Taki niespecyficzny stan napięcia organizmu, spowodowany czynnikami szkodliwymi, nazwano stresem. Może mieć on charakter pozytywny, kiedy utrzymuje nas w stanie czujności i aktywności, ale kiedy staje się chroniczny, przekracza możliwości przystosowawcze naszego organizmu, gdy ma charakter emocjonalny i nie potrafimy uwolnić się od negatywnych uczuć, przybrać może formę depresji. Stres, bez względu na przyczynę, wpływa na funkcjonowanie naszego organizmu, jego stan psychiczny, nerwowy, hormonalny. Bywa, że pod postacią depresji również na pracę wielu narządów. Potrafi znacznie pogorszyć jakość życia, aż do inwalidztwa włącznie. Konsekwencje stresu obserwowane są także w obrębie jamy ustnej i zębów.

Bruksizm
Bruksizm to zaburzenie narządu żucia wynikające z nadmiernego napięcia mięśni żucia, wpływające na dysfunkcję stawów skroniowo-żuchwowych. Zdecydowanie najczęściej przyczyną tego zjawiska jest stres. Osoba z bruksizmem nieświadomie zaciska zęby w ciągu dnia w sytuacjach stresowych, a nocą dołącza się do tego zgrzytanie zębami. Bardzo często osoby nie są absolutnie świadome swego nawyku, bywają nawet bardzo zdziwione, kiedy dowiadują się o nim u stomatologa, widzącego skutki takiego zgrzytania. W konsekwencji dochodzi do patologicznego starcia zębów. Na guzkach zębów pojawiają się tak zwane tarczki wyświechtania lub nawet zostają one całkowicie starte, a powierzchnia żująca staje się płaska. Jest to bardzo częstą przyczyną nadwrażliwości zębów na pokarmy zimne, gorące, słodkie lub kwaśne. Może też dojść do popękania szkliwa zębowego, a nawet złamania korony zęba lub jego korzenia. W stawach skroniowo-żuchwowych może dojść do przemieszczenia krążka stawowego, jego zablokowania, co obserwowane jest jako przeskakiwanie w jednym lub obu stawach, a w sytuacjach bardziej zaawansowanych dojść może do bardzo przykrej sytuacji podwichnięcia stawu, co manifestuje się niemożliwością zamknięcia ust i koniecznością interwncji chirurga celem nastawienia żuchwy. Bruksizm powodować może bóle głowy, imitujące migrenę, obręczy barkowej, podobne do tych, kiedy chory jest odcinek szyjny kręgosłupa. Przewlekłe zaciskanie, zgrzytanie zębami powoduje zaburzenia zwarcia, częste zapalenie kącików warg, recesje dziąseł. Bruskizm jest często powodem uniemożliwiającym zakładanie implantów, komplikuje wykonanie uzupełnień protetycznych.
Leczenie tej dolegliwości jest trudne. Najczęściej wykonywana jest tzw. szyna relaksacyjna z przezroczystego akrylu, do zakładania na górny łuk zębowy nocą. Zalecane są tabletki magnezu z witaminą B6, ćwiczenia mięśniowe, masaże. Kiedy pojawia się stan zapalny stawu skroniowo-żuchwowego, zażywa się niesterydowe leki przeciwzapalne, zleca zabiegi fizykoterapeutyczne (naświtlania lampą Solux, laseroterapię).

Zmniejszenie wydzielania śliny
Stres powoduje, że gruczoły ślinowe wydzielają mniej śliny. Jest ona gęsta, śluzowa. Dodatkowo, wszystkie leki zażywane przez osoby z załamaniem nastroju, uspakajające, antydepresyjne, także te dostępne bez recepty, często nadużywane przez cierpiącego, zmniejszają produkcję śliny. W efekcie dochodzi do wysuszenia błony śluzowej jamy ustnej. Pojawia się stałe uczucie pragnienia, pieczenie śluzówki policzków, warg, języka. Problemem jest wymowa, odczuwanie smaku, przeżuwanie i połykanie pokarmów. Stwierdza się też chrypkę, ból gardła, nieprzyjemny zapach z ust. Dochodzi do zaburzenia wszytkich funkcji ochronnych śliny. Pogarsza się oczyszczanie, spłukiwanie z zębów resztek pokarmowych. Nie działa wystarczająco system buforowy śliny, utrzymujący równowagę kwasowo-zasadową w jamie ustnej, mniej jest jonów wapnia, fosforu, fluoru. Osłabiona jest funkcja przeciwbakteryjna. W efekcie zwiększa się ryzyko próchnicy, zahamowany jest proces remineralizacji szkliwa, naprawy jego drobnych uszkodzeń. Również zwiększone odkładanie płytki nazębnej i kamienia nazębnego prowadzi do zapalenia dziąseł i przyzębia, wzmożonego przez spadek odporności organizmu, uwarunkowany również przez stres.
Złagodzenie suchości w jamie ustnej można uzyskać przez dietę ślinotwórczą, ssanie skórki z cytryny, suszonych śliwek, mrożonych plasterków świeżego ogórka lub ananasa. Dostępne są w aerozolu preparaty ślinozastępcze, tzw. sztuczna ślina, również tabletki do ssania prowokujące do wzmożonej pracy ślinianki. Bezwzglęgnie natomiast należy wyeliminować na własą rękę stosowanie przewlekłe, dostępnych na receptę leków uspokajających. Konieczne jest porozmawianie o tym z lekarzem, psychiatrą, psychologiem lub psychoterapeutą.
Niestety wzrost liczby osób potrzebujących pomocy idzie aktualnie w parze ze spadkiem liczby specjalistów. Gorszym jest jednak fakt, że osoby wciąż bardzo niechętnie udają się do specjalisty, wstydzą się swojego problemu, nie przyjmują do wiadomości potrzeby pomocy z zwenątrz, co często powoduje pogorszenie stanu ze wszytkimi konsekwencjami.

Zespół pieczenia jamy ustnej
Zespół pieczenia jamy ustnej to inaczej stomatodynia. Dotyczy on najczęściej kobiet w okresie okołomenopauzalnym. Charakteryzuje się uczuciem pieczenia, szczypania błony śluzowej warg, języka, podniebienia, policzków. Przy czym błona śluzowa jest zupełnie prawidłowa, brak jest też przyczyn takich objawów w wykonywanych badaniach laboratoryjnych (wymaz z jamy ustnej, badanie krwi). Zazwyczaj osoby nie odczuwają pieczenia po przebudzeniu, ale rozpoczyna się ono i narasta w ciągu dnia. Często towarzyszy mu uczucie suchości w jamie ustnej. Zdarza się, że cierpiąca osoba wykazuje lęk przed nowotworem, tzw. kancerofobię. Przyjmuje się, że w takich przypadkach przyczyny dolegliwości są na tle emocjonalnym, wynikają z wewnętrznych świadomych lub nieświadomych stanów lękowych lub depresyjnych. Leczenie ich, szczególnie przez stomatologa jest bardzo trudne i niezwykle istotną sprawą jest wykluczenie wszystkich czynników etiologicznych, zdobycie zaufania pacjenta, a następnie współpraca z lekarzami innych specjalności.

Choroby błony śluzowej jamy ustnej
Skutki stresu manifestują się również zaburzeniami innych układów organizmu, szczególnie układu odpornościowego, także pokarmowego. Zarzucanie kwaśniej terści z żołądka (tzw. refluks), nadkwaśność, wrzody żołądka sprzyjają zmianie pH w jamie ustnej w kierunku większej kwasowości, co sprzyja rozwojowi próchnicy, erozji szkliwa, pojawianiu się nieprzyjemnego zapachu z ust. Zespół jelita nadwrażliwego, biegunki, zaburzanie wchłaniania witamin i podstawowych mikroelementów zakłócają metabolizm błony śluzowej jamy ustnej, zaburzają gospodarkę wapniowo-fosforanową w ślinie. Odbija się to negatywnie na twardych tkankach zębów, sprzyja pojawianiu się zmian chorobowych na śluzówce czy języku. Efekty spadku odporności z reguły manifestują się wystąpieniem opryszczki nawrotowej wargi. Wirus opryszczki obecny jest u osób podatnych w formie uśpionej, ale w przypadku spadku odporności, przy przepracowaniu uaktywnia się. Również obecność liszaja płaskiego w obrębie błony śluzowej jamy ustnej, szcególnie tego, opornego na leczenie farmakologiczne łączy się z obecnoscią stresu. Podobnie tłumaczy się wysiew zmian aftowych. W każdym z wymienionych przypadków, prócz leczenia zasadniczego, obowiązuje dodatkowo zlecanie witamin, szczególnie z grupy B (wit. B2, wit. B6, wit. PP) i preparatów do płukania lub pędzlowania o charakterze przeciwzapalnym (najlepiej z chlorheksydyną: Eludril, Corsodyl), by nie doszło do nadkażenia znian chorobowych drobnoustrojami płytki nazębnej i innych patogenów obecnych w ekosystemie jamy ustnej.

Zakończenie
Okazuje się, że stres w dużym stopniu wpływa na stan zdrowia tak samych zębów, jak i tkanek miękkich jamy ustnej. Sam może wywołać zmianę chorobową lub pogorszyć przebieg już istniejącej, na innym tle. Stomatolog odpowiada za prawidłowe postawienie diagnozy, znalezienie potencjalnej przyczyny schorzenia, z uwzględnieniem aspektu psychologicznego. Nie może jednak zająć się zwalczaniem stresu. Wybór właściwej drogi oraz metody należy już do pacjenta i jest kwestią indywidualną. Potraktowanie jednak pacjenta w gabinecie stomatologicznym holistycznie, tak by nie czuł się osamotniony w walce ze skutkami stresu jest bardzo ważne. Stres bowiem jest najbardziej dotkliwy wtedy, gdy chory zostaje z nim zupełnie sam.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

W najnowszym numerze


 
cennik_reklam
Mediadaten