Nowe substancje niebezpieczne PDF Drukuj Email
06.05.2009

Narażenie na chemikalia i inne substancje niebezpieczne występujące w miejscu pracy zagraża zdrowiu pracowników w całej Europie. Jednym z rodzajów nowego ryzyka, budzącym największe obawy ekspertów z 21 krajów europejskich są nanotechnologie.

 Raport Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy (EU OSHA) „Prognozy ekspertów dotyczące „pojawiającego się” ryzyka chemicznego związanego z bezpieczeństwem i zdrowiem w pracy”, charakteryzuje główne grupy substancji, mogących stanowić nowe i rosnące zagrożenie dla zdrowia pracowników. Przyczyniają się one do powstawania szeregu chorób: od alergii i astmy przez niepłodność do nowotworów. Kontakt z substancjami niebezpiecznymi ma miejsce nie tylko w przemyśle chemicznym, ale także w rolnictwie, służbie zdrowia, budownictwie oraz w wielu małych i średnich przedsiębiorstwach (MŚP) spoza branży chemicznej.

 - Szacuje się, że każdego roku dochodzi do 74 tys. zgonów związanych z narażeniem na substancje niebezpieczne w miejscu pracy. Oznacza to, że 10 razy więcej pracowników umiera na skutek kontaktu z substancjami niebezpiecznymi niż na skutek wypadków przy pracy. Wiele przedsiębiorstw nie przykłada odpowiedniej wagi do eliminacji lub zastępowania substancji niebezpiecznych. Polityka związana z zagrożeniami chemicznymi jest wyjątkowo nieskuteczna w małych i średnich przedsiębiorstwach oraz firmach podwykonawczych – twierdzi Jukka Tukala, dyrektor Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy.

Około 15 proc. europejskich pracowników ma kontakt z produktami chemicznymi przez jedną czwartą czasu, który spędzają w pracy. Na wdychanie pyłów, spalin i dymu w miejscu pracy jest narażonych 19 proc. pracowników, a na wdychanie oparów – 10 proc.
W Polsce, według danych Państwowej Inspekcji Pracy, w latach 2005-2008 w wypadkach z udziałem substancji niebezpiecznych poszkodowanych zostało ponad 250 osób, w tym 52 straciły życie, a 49 odniosło ciężkie obrażenia ciała. Znacząca część tych wypadków miała miejsce w małych przedsiębiorstwach nie należących do branży chemicznej, podczas wykonywania takich czynności, jak sprzątanie, czyszczenie, prace budowlane, przelewanie preparatów chemicznych. Często ich przyczyną był brak wiedzy na temat niebezpiecznych właściwości używanych chemikaliów, będący skutkiem niewłaściwego przeszkolenia pracownika, lub też nieprawidłowo przeprowadzonej oceny ryzyka zawodowego. O braku wiedzy pracowników i osób nadzorujących prace świadczą zachowania wykazywane podczas kontroli: m.in. palenie papierosów w pobliżu miejsc występowania preparatów palnych i wybuchowych, przechowywanie substancji chemicznych w pojemnikach po środkach spożywczych, pranie w domu odzieży zanieczyszczonej chemikaliami, w tym także tymi o działaniu rakotwórczym.

Opracowany przez 49 specjalistów z całej Europy raport „Prognozy ekspertów dotyczące „pojawiającego się” ryzyka chemicznego związanego z bezpieczeństwem i zdrowiem w pracy” stawia nanocząsteczki w czołówce substancji, przed którymi należy chronić pracowników. Nanotechnologie są wykorzystywane m.in. w przemyśle kosmetycznym i informatycznym. Przewidywany jest ich gwałtowny rozwój, aż do powstania rynku wartego miliardy euro. Niezbędne stają się badania stopnia szkodliwości nanocząsteczek dla zdrowia człowieka, ale już teraz istnieje wystarczająca baza wiedzy dla opracowania tymczasowych strategii ograniczania kontaktu pracownika z tymi substancjami w miejscu pracy.
W wielu zawodach na kontakt z chemikaliami narażona jest skóra pracownika, co prowadzi do zwiększenia liczby zachorowań na alergie. Szacuje się, że to chemikalia są odpowiedzialne za 80-90 proc. problemów skórnych, stanowiących drugą w kolejności chorobę zawodową, zaraz po zaburzeniach mięśniowo-szkieletowych. Mimo to nie ma uzgodnionych naukowych metod określania skutków oddziaływania tych substancji na skórę ani też ustaleń, co do poziomu bezpiecznego kontaktu z nimi.

Prognozy zawarte w raporcie podkreślają znaczenie substancji mogących powodować choroby nowotworowe, takich jak np. spaliny silnikowe. Zwracają uwagę na niski poziom świadomości dot. substancji reprotoksycznych, tj. działających szkodliwie na rozrodczość, co wciąż traktowany jest stereotypowo jako „problem kobiecy”. Nawet w procesie oceny ryzyka zawodowego i zapobieganiu zagrożeniom wspomina się o tym sporadycznie.
Wśród zawodów o podwyższonym ryzyku, w których pracownicy są narażeni na bezpośredni kontakt z substancjami niebezpiecznymi, znajdują się zajęcia związane ze składowaniem odpadów, budownictwem oraz usługami, takimi jak sprzątanie czy pielęgniarska opieka domowa.
Narażenie jednocześnie na kilka substancji chemicznych stanowi raczej normę niż wyjątek, w związku z czym, traktując zagrożenie na każdą z nich oddzielnie, trudno dostrzec realny wymiar problemu. Wiedza na temat połączonych zagrożeń wzrasta, a problem ten także omówiono w prognozach Europejskiej Agencji dotyczących wzrostu zagrożeń biologicznych, fizycznych i psychologicznych. Zakrojone na szeroką skalę badania rozpoczynają się w tym roku i przez najbliższe dziesięć lat będą się skupiać na zagrożeniach wynikających ze stosowania nowych technologii.

Z inicjatywy Europejskiej Agencji odbyło się seminarium, podczas którego opracowane prognozy omówiono z unijnymi decydentami, partnerami społecznymi i ekspertami w dziedzinie zdrowia i bezpieczeństwa w pracy. Wnioski z tego spotkania dopełniają szeroką gamę informacji o dobrych praktykach, które Agencja przedstawia pracodawcom, specjalistom BHP, a także pracownikom i ich przedstawicielom.

www.osha.europa.eu/pl
www.ciop.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »