| Wizualny supermężczyzna |
|
|
|
| 09.11.2009 | |
|
Prawie połowa ogłoszeń typu "dam pracę" jest niezgodna z obowiązującym prawem. Od siedmiu lat obowiązuje ustawa zakazująca dyskryminacji m.in. w procesie rekrutacji nowych pracowników, ale nie funkcjonuje - wynika z raportu Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego. Od kwietnia do lipca tego roku działacze PTPA przeanalizowali przeszło 60 tys. ogłoszeń ogłoszeń o pracy, zamieszczonych w prasie codziennej i internecie. Wyniki badań są dla polskich pracodawców miażdżące, pisze "DGP". Blisko 25 tys. ogłoszeń zawiera zapisy, które mogły prowadzić do naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Oczywiście najczęściej naruszane są przepisy dotyczące równego traktowania ze względu na płeć. Rzadziej, ale wciąż często, dyskryminuje się potencjalnego pracownika ze względu na jego wiek. W 10 proc. zakwestionowanych przez towarzystwo ogłoszeń pojawiły się takie sformułowania, jak „energiczna pani w średnim wieku”, „wiek 25 – 45 lat” czy „kobiety do lat czterdziestu”. Ta zasada bywa też łamana pośrednio. Na przykład gdy pracodawca wymagał od kandydatów „miłego, sympatycznego, młodego wyglądu” czy dołączenia do życiorysu zdjęcia. Kodeks pracy wyraźnie określa, jakich danych i informacji pracodawca może żądać od osoby ubiegającej się o pracę. Na liście są m.in. szczegółowe informacje o posiadanym potomstwie czy numer PESEL. Ale żaden przepis nie pozwala na żądanie przedstawienia fotografii. Nie wolno nikogo dyskryminować ze względu na jego płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, orientację seksualną, przekonania – zwłaszcza polityczne i religijne – oraz przynależność związkową. Za naruszenie zasad równego traktowania grozi grzywna nie niższa niż 3 tys. zł. Działacze PTPA nie poprzestali na analizie. Wysłali do przedsiębiorców blisko 700 pism, w których wyjaśniali im, jakimi sformułowaniami złamali prawo, i przytaczali konkretne przepisy ustawowe. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|















