| Seks poprawia jakość pracy? |
|
|
|
| 01.03.2010 | |
|
Co chodzi po głowie rozmarzonemu Kowalskiemu, który w pracy zamiast pracować patrzy w sufit, albo ukradkiem zerka pod biurko?− seks oczywiście. Tak wynika z badań, przeprowadzonych przez Portal Praca.pl. Na pytanie „O czym myślisz/fantazjujesz w pracy?” większość respondentów odpowiedziało, że wyłącznie o pracy. Ale aż 30 proc. przyznało, że fantazjuje o seksie. Na pewno robił to także pracownik jednego z australijskich banków. Niedawno, podczas udzielania wywiadu telewizyjnego przez rzecznika prasowego banku, kamera wychwyciła pracownika siedzącego za jego plecami, który oglądał właśnie strony erotyczne. −To jest normalna sytuacja − twierdzi znany seksuolog dr Andrzej Depko, viceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej. Często zdarza się, że w pracy spędzamy więcej czasu niż w domu z partnerem. Na dodatek po powrocie jesteśmy zmęczeni i nic nam się nie chce. −To często sprawia, że automatycznie zbliżamy się bardziej do tych osób, które mamy blisko. Zaczynamy fantazjować i wyobrażać sobie znajomą osobę z pracy w określonych sytuacjach − tłumaczy dr Andrzej Depko. Fantazjowanie o współpracownikach, wbrew pozorom, może wpływać pozytywnie na jakość pracy. Potwierdzają to wyniki badań przeprowadzanych przez seksuologów. Należy jednak pamiętać, że mówimy o samym fantazjowaniu. − Kiedy przeradza się to w coś poważniejszego, czyli romans, nie jest już tak wesoło. Zaczynają się problemy w domu co zdecydowanie negatywnie przekłada się na jakość pracy − wyjaśnia Karczewski. Pracujący Polacy myślą też o niebieskich migdałach. Odpowiedź „o wszystkim, tylko nie o pracy” zaznaczyło 10 proc. respondentów. 5 proc. ankietowanych w pracy myśli o jedzeniu. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|















