Pierwsza zasada ratownicza: bezpieczeństwo PDF Drukuj Email
05.05.2010

mgr inż. Dariusz Słodki, specjalista bhp i ppoż.

Udzielenie pomocy ofierze wypadku jest obowiązkiem ustawowym nałożonym na każdego obywatela. Jednakże ustawodawca przewidział możliwość odstąpienia od tego obowiązku w sytuacji, gdy podjęcie działań ratowniczych zagraża zdrowiu lub życiu ratującego lub osób postronnych. Oceny stanu bezpieczeństwa w chwili podejmowania czynności ratowniczych dokonuje sam ratujący. Jego decyzja -  ratować czy czekać, jakie podjąć działania zabezpieczające, by ratować bezpiecznie, w wielu przypadkach stanowi klucz do sukcesu.

Pominięcie tego elementu, droga na skróty lub myślenie typu „mnie nic się nie stanie” może skutkować niepotrzebnym zwiększeniem liczby poszkodowanych.

W trakcie szkoleń w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy w części dotyczącej zagadnień pierwszej pomocy oraz w materiałach dydaktycznych do tych szkoleń podkreśla się rolę bezpieczeństwa, stawiając je na pierwszym miejscu w każdej procedurze, wskazówkach lub zasadach ratowniczych. Jednak stosunkowo niewiele czasu poświęca się na szczegółowe omówienie problemu. Wynika to z wielości sytuacji wymagających dokładnego omówienia czynności ratowniczych przy stosunkowo krótkim czasie przewidzianym na przeprowadzenie szkolenia.

Na jakie zatem czynniki zagrożeń należy zwrócić uwagę, by udzielenie pierwszej pomocy było nie tylko skuteczne, ale i bezpieczne? Analizując miejsce zdarzenia (wypadku) pod kątem bezpieczeństwa, ratujący powinien wziąć pod uwagę bezpieczeństwo otoczenia i bezpieczeństwo własne. Na bezpieczeństwo otoczenia mają wpływ różnorodne czynniki materialnego środowiska pracy, a patrząc szerzej – czynniki materialne i zachowania ludzkie. Na bezpieczeństwo własne mają wpływ ochrony osobiste stosowane w środowisku pracy, w tym stosowane w czasie udzielania pierwszej pomocy, jak również środki zastępcze, które zostaną opisane w dalszej części tekstu.
Aby właściwie ocenić zagrożenie w miejscu wypadku, należy znać swój zakład pracy. Jest to szczególnie istotne tam, gdzie w procesie produkcji lub w instalacjach stosowane są substancje szkodliwe i niebezpieczne.
Substancje chemiczne
Substancje chemiczne w postaci: ciekłej, stałej (np. pyły), gazów lub par cieczy to jeden z podstawowych czynników zagrożenia. Nie zawsze są one wyczuwalne oraz widoczne. Miejsca ich występowania oraz pojemniki, w których są przechowywane powinny być odpowiednio oznakowane. Widok takiego oznakowania (na drzwiach pomieszczenia, ścianie budynku, instalacji technologicznej, cysternie, zbiorniku, opakowaniu) w pobliżu poszkodowanego, szczególnie nieprzytomnego, jest sygnałem do zachowania znacznej ostrożności. Wchodzenie do pomieszczeń produkcyjnych, laboratoriów, magazynów bez stosownych ochron osobistych stanowi bardzo poważne zagrożenie dla ratującego. Jeżeli do wypadku doszło na wolnej przestrzeni, to do poszkodowanego należy zbliżać się, „mając wiatr w plecy”, także z zastosowaniem dostępnych i adekwatnych do zagrożenia ochron osobistych. 
 Prąd elektryczny
Jednym z najpowszechniejszych zagrożeń dla ratującego jest prąd elektryczny. Występuje na stanowiskach pracy: w biurze, hali fabrycznej, instalacjach technologicznych, na placach budowy, ale też w domu lub na ulicy. Podchodząc do poszkodowanego, należy zwrócić uwagę na leżące obok lub na nim przewody elektryczne, trzymane w ręku urządzenia, kontakt z metalowymi konstrukcjami, wilgotność podłoża, zachowanie samego poszkodowanego. Jeśli istnieje, choćby niewielkie, podejrzenie porażenia prądem elektrycznym, ratowanie rozpoczynamy od wyłączenia zasilania. Istotna zatem jest znajomość usytuowania głównych wyłączników prądu w budynkach, na placach budów, w instalacjach technologicznych. W zakładach przemysłowych użycie głównych wyłączników prądu, zwłaszcza na instalacjach technologicznych, powinno zostać wykonane przez osoby uprawnione, gdyż niezachowanie odpowiednich procedur może doprowadzić do poważnych awarii przemysłowych.
W przypadku, gdy w pobliżu poszkodowanego zauważymy przebiegające przewody wysokiego lub średniego napięcia, musimy upewnić się, że nie są one uszkodzone, np. zerwane, leżące na ziemi. W tej sytuacji udzielenie pomocy będzie możliwe dopiero po interwencji pogotowia energetycznego.

Poszkodowany przygnieciony
W sytuacji, gdy poszkodowany został przygnieciony lub uderzony jakimś przedmiotem lub elementem konstrukcyjnym, ratujący powinien sprawdzić wizualnie, czy za chwilę nie dojdzie ponownie do takiego zdarzenia. Jeśli zagrożenie istnieje, należy w pierwszej kolejności wykonać czynności zabezpieczające, a następnie podjąć czynności ratownicze. W sytuacji gdy poszkodowany jest przygnieciony, usunięcie przedmiotu przygniatającego powinno zostać poprzedzone sprawdzeniem, czy czynność ta nie spowoduje naruszenia stabilności elementów lub konstrukcji. Pośpiech i wiara we własne szczęście i w tej sytuacji nie jest dobrym doradcą.

Wypadki samochodowe
Wypadki zdarzają się nie tylko w zakładach pracy, ale i w życiu codziennym. Jeździmy samochodami jako kierowcy lub pasażerowie, także w charakterze wykonywanego zawodu (np. kierowcy, handlowcy). Warto więc kilka słów poświęcić wypadkom na drogach. Tu także odpowiednie zachowanie sprzyja zachowaniu bezpieczeństwa. Jeśli dojeżdżamy do wypadku i jesteśmy pierwsi, to nasz pojazd powinien zostać tak ustawiony na drodze, by osłaniał miejsce udzielania pomocy. Nie zawsze powinniśmy zjechać na pobocze i włączyć światła awaryjne. Czasem konieczne jest ustawienie pojazdu na jezdni z włączonymi światłami i światłami awaryjnymi. Ponadto konieczne jest ustawienie trójkąta ostrzegawczego. Dodatkowo można miejsce wypadku oznaczyć specjalnymi flarami ratowniczymi.

Kolejnym elementem jest zwrócenie uwagi na pojazdy, które uległy wypadkowi. Jeśli pojazd jest oznakowany pomarańczową tablicą z czarną obwódką (dodatkowo mogą być na niej w górnej i dolej części cyfry), to oznacza, iż przewożony jest nim materiał niebezpieczny. A zatem istnieje potencjalne niebezpieczeństwo uszkodzenia opakowania i uwolnienia się tego materiału niebezpiecznego. Powinniśmy sprawdzić kierunek wiatru i jeżeli wieje nam w twarz, natychmiast przemieścić się w bok możliwie daleko od miejsca wypadku i niezwłocznie powiadomić służby ratownicze, podając w informacji zauważone cyfry i inne widoczne oznakowania. W tym przypadku ustawianie trójkąta ostrzegawczego i flar może stanowić ryzyko dla ratującego.

Usytuowanie pojazdu, który uległ wypadkowi także wpływa na bezpieczeństwo ratującego. Jeżeli jest on pochylony na skarpie, zawieszony na barierze wiaduktu lub mostu, lub znajduje się w takiej pozycji, że w czasie udzielania pomocy może zostać naruszona jego stabilność, to przed udzieleniem pomocy poszkodowanym znajdującym się w pojeździe należy tę stabilność poprawić, np. korzystając z linki holowniczej przywiązać go do własnego samochodu, zablokować koła i skręcić je tak, by w czasie ewentualnego ruchu naszego pojazdu pozostał on na drodze.
Zagrożeniem dla ratującego mogą być także: kwas z uszkodzonego akumulatora oraz paliwo (olej napędowy, benzyna, gaz płynny – LPG lub sprężony – CNG). Szczególnie niebezpieczny jest wyciek benzyny i gazu płynnego. Pary benzyny dość łatwo ulegają zapaleniu od dowolnego bodźca energetycznego, natomiast gaz płynny jako cięższy od powietrza ściele się przy powierzchni drogi i gromadzi w jej zagłębieniach i także może ulec zapaleniu. Charakterystyczny zapach obu tych substancji na miejscu wypadku jest wskazaniem do jak najszybszej ewakuacji poszkodowanych poza strefę niebezpieczną. Ostateczną decyzję o dalszym postępowaniu musi podjąć sam ratujący.

Udzielając pomocy wewnątrz pojazdu, należy zwrócić uwagę na stan poduszek powietrznych. Jeżeli nie zadziałały w czasie wypadku, a widok miejsca wypadku wskazuje, że powinny zostać uruchomione, należy unikać przebywania w strefie pomiędzy poduszkami a poszkodowanym. Opóźnione odpalenie poduszek może spowodować obrażenia u ratownika oraz dodatkowe urazy u poszkodowanego.

Bezpieczeństwo własne ratującego to przede wszystkim stosowanie rękawiczek ochronnych i maseczek do prowadzenia oddechu zastępczego. W apteczkach zakładowych i samochodowych znajdziemy rękawiczki wykonane z różnych materiałów. Najczęściej jest to lateks lub tworzywo sztuczne. Rękawiczki lateksowe, zgodnie z zaleceniami producenta, powinny być przechowywane w miejscu suchym, chłodny i zaciemnionym. Okres gwarancji wynosi wtedy pięć lat. W innych warunkach okres ten ulega skróceniu. Wskazane jest zatem prowadzenie kontroli warunków przechowywania i co pewien czas sprężystości lateksu. Dodatkowym, dość istotnym z praktycznego punku widzenia, elementem jest rozmiar rękawiczek. Moim zdaniem, w apteczkach powinny być zawsze rękawiczki w największym rozmiarze, według zasady: „małą rękę włożę bez problemu w dużą rękawiczkę, dużej ręki w mała rękawiczkę bez jej pęknięcia raczej nie”. Posiadanie w apteczkach rękawiczek w wielu rozmiarach też nie jest dobrym rozwiązaniem. Ratujący nie ma czasu na zastanawianie się, jaki rozmiar nosi, na szukanie tego rozmiaru w apteczce. To tylko sugestia, ale warto się chwilę nad nią zastanowić. Jeśli na miejscu wypadku nie mamy rękawiczek, to rozwiązaniem zastępczym mogą być np. torby foliowe lub koszulki na dokumenty. Wszak chronimy ręce przed kontaktem z płynami ustrojowymi poszkodowanego.

Maseczki do oddechu zastępczego także występują w różnych wariantach. Ich konstrukcja ułatwia prowadzenie sztucznego oddychania. Zapewnia ochronę przed bezpośrednim kontaktem ust ratownika ze skórą twarzy poszkodowanego, a także pozwala na przełamanie oporu psychicznego związanego z tą techniką ratowniczą. W sytuacjach ostatecznych maseczkę można zastąpić kawałkiem materiału nieprzepuszczającego wody. Należy wtedy wykonać w nim niewielki otwór, przez który będzie wdmuchiwane powietrze. Tak przygotowaną prowizoryczną maseczkę kładziemy na twarzy poszkodowanego i prowadzimy oddech zastępczy.

Otaczający nas świat jest pełen nieprzewidzianych sytuacji i zdarzeń, które mogą stanowić zagrożenie dla ratującego. Nie sposób jest je wszystkie wymienić i opisać, ale tych kilka przykładów ma na celu uzmysłowienie, że miejsce wypadku nie jest miejscem bezpiecznym, że w świetle prawa możemy w niektórych sytuacjach odstąpić od udzielania pomocy, że zdrowy rozsądek i troska o własne zdrowie i życie powstrzyma nas przed działaniem.
 Jednak świadomie podejmując ryzyko ratowania, wpisujemy się w tę myśl – „tak rodzą się bohaterowie”.

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »